Home HomeFred Saberhagen Berserker 08 Berserker PrimeLeslie Charteris The Saint 08 The Saint vs Scotland YardTOM 39 Linda Francis Lee Zakazana miloscLee Tanith Krwawa opera 02 Mroczne duszeChild Lee Jack Reacher Ostatnia sprawaDom przy Parku Ksiazat Maureen LeeLee Wilkinson Goršczka nocy poœlubnejRowan, Lee Winds of Change (LBR)Klucz do przyszłoœci Brown Debra LeeMichel Hirsh At War with Ourselves, Why America Is Squandering Its Chance to Build a Better World (2003)
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Lansdale pomógł Disherowi wstać.- Kto mi podstawił walizkę?  zapytał groznieDisher. Trzeba aresztować tę osobę za napaść nafunkcjonariusza policji.- Walizka już stała, kiedy weszliśmy do hotelu.Szedłeś prosto na nią, Bullit.Może lepiej zdejmijprzeciwsłoneczne okulary, światło jest tutaj mocnoprzyćmione.- To powiedz, żeby włączyli światła.Prowadzimyważne dochodzenie w sprawie morderstwa.Ciemnościkryją istotne ślady.Poza tym dla ciebie jestem  panBullit" - rzucił Disher.- Tak jest.Tak jest, panie Bullit.Disher zaczął się rozglądać badawczo dookoła,udając, że wypatruje śladów zbrodni, ale tak naprawdęsprawdzał, czy ktoś się z niego śmieje.Jeśli jednak ktośsię śmiał, to znakomicie to ukrywał.Patrząc dookoła,porucznik zauważył w narożnikach pod sufitem kameryprzemysłowe.- Chcę mieć zapisy nagrań z kamer przemysłowych ze wszystkich pięter, wind i schodów ewakuacyjnych z ostatnich dwudziestu czterech godzin,jak również pełną listę gości hotelowych.219 - Zrobione - odpowiedział Lansdale.Obaj weszli do windy i wjechali w ciszy na siódmepiętro.Kiedy otworzyły się drzwi kabiny, powitał ichumundurowany policjant, który, zanim wpuścił ich napiętro, obejrzał ich odznaki policyjne przypięte dopasków.Za miejsce popełnienia przestępstwa uznanocałe piętro, co z pewnością byłoby pierwszą rzeczą, jakązarządziłby porucznik, gdyby tego jeszcze nie zrobiono.Porucznik podszedł do pokoju, w którym mieszkałdetektyw Paul Braddock, i zajrzał do środka.W pokojutłoczyli się technicy policyjni, którzy robili zdjęcia,szukali odcisków palców i wkładali do woreczków różnedowody rzeczowe. Pięć minut przerwy, chłopcy.Potrzebny nampokój  oświadczył Disher. Niech wyjdą wszyscypoza lekarzem.Stanął z boku i czekał, aż technicy opuszczą pokój.Wewnątrz został tylko lekarz medycyny sądowej, doktorDaniel Hetzer, kucający przy ciele Brad-docka, któryleżał twarzą do podłogi obok dużego, dwuosobowegołóżka.Na bladych, pulchnych policzkach doktora Het-zerawidniał dwudniowy zarost, nieco rekompensującykompletny brak włosów na głowie.Kiedyś Hetzer byłnałogowym palaczem wypalającym dwie paczkipapierosów dziennie, ale w końcu rzucił palenie na rzeczalkoholu.Mimo to wciąż pachniał nikotyną.Disher rozejrzał się po pokoju.Aóżko byłopościelone, ale wierzchnia, lekka narzuta byławygnieciona, a poduszki leżały pod wezgłowiem,ułożone jako oparcie pod plecy.Na podłodze obok łóżkależał pilot do telewizora.Kiedy zabójca zjawił się wpoko-220 ju, Braddock leżał na łóżku i oglądał telewizję, coznaczy, że zabójca nie czekał na niego w środku, coznaczy, że został zaproszony, co wreszcie znaczy, żeBraddock go znał.Stół jadalny był przewrócony na bok.Obok leżałazbita butelka po szkockiej i odłamki szkła z dwóchstłuczonych szklanek.Disher zdziwił się, że doktor niechłepce whisky z rozlanej kałuży jak spragniony pies.- Przyczyna zgonu? - zapytał Disher.- Uduszenie przez zadzierzgnięcie  odpowiedziałHetzer. Ale wcześniej musiał dostać małe lanie.Złamany nos i posiniaczona klatka piersiowa.Odwrócił ciało, żeby mogli zobaczyć złamany nos,dzieło kapitana Stottlemeyera, i czerwone ślady wokółszyi od jakiejś pętli, co było już dziełem kogoś innego.- Sprawdz, czy Braddock nie ma między zębamistrzępków narzuty - powiedział Disher.- Myślisz, że Braddock lubił przeżuwać pościel?- Myślę, że Braddock naparł plecami na napastnika,kiedy był duszony, i rzucił go na stół.Jednak zabójcapchnął Braddocka twarzą do dołu na łóżko i runąłciężarem całego ciała na jego plecy, potem goprzycisnął, a do swego morderczego repertuaru dodałduszenie.Doktor Hetzer przytaknął.- Sądząc po ułożeniu ciała, prawdopodobnie maszsłuszność.- Swojej odznaki policyjnej nie znalazłem wpudełku z płatkami śniadaniowymi, doktorku - stwierdziłDisher.- Kiedy ofiara została zamordowana?- Myślę, że gdzieś około północy.Może godzinęwcześniej, może pózniej.221 - Nie możesz być bardziej dokładny?- Chciałbym, ale klimatyzacja była włączona napełną moc.Kiedy weszliśmy, poczułem się jak wchłodni z mięsem.- Ktoś starał się utrudnić nam ustalenie dokładnegoczasu popełnienia morderstwa - doszedł do przekonaniaporucznik. Mamy do czynienia z zawodowcem.Czym Braddock został uduszony?- Powiedziałbym, że paskiem od spodni alboszlafroka, a może zwiniętym ręcznikiem.Porucznik odwrócił się do Lansdale'a.- Dopilnuj, żeby technicy zapakowali do woreczkówwszystko, czego można by użyć do uduszenia drugiejosoby.Porozmawiaj z gośćmi hotelowymi z sąsiednichpokojów, również piętro niżej i piętro wyżej.Chcę teżmieć sprawdzone odciski palców na tych odłamkachszkła, jak najszybciej.Muszę wiedzieć, z kim Braddockpił tu drinka.- Co ty będziesz robił? - zapytał Lansdale.- Ciężko myślał.Przynieś mi poszczególneelementy, a ja złożę te puzzle w jedną całość.Monk spędził cały dzień w swoim mieszkaniu,pracując nad śledztwami, których akta przesłał mu ranoNick Slade.Starałam się mu pomóc najlepiej, jakumiałam, ale jako że nie jestem detektywistycznymgeniuszem, mój udział sprowadzał się w zasadzie do rolipowierniczki, kiedy Monk wczytywał się w akta, orazstenotypistki, kiedy wyjaśniał okoliczności i wskazywałsprawców przestępstw.Póznym popołudniem pojawiła się Danielle z teczkąpod pachą.Kiedy zobaczyłam teczkę, mimowolnienapięłam mięśnie.Ale nie była to jeszcze jedna222 sprawa dorzucana do stosu tych, nad którymi Monk jużpracował.Były to informacje dotyczące Billa Pe-schela,jego córki i zięcia.Monk odsunął na chwilę akta pozostałych spraw,żeby posłuchać, co wykopała dla nas panna Hossack.- Instynkt pana nie mylił, panie Monk - powiedziałaDanielle.- Carol i jej mąż żyją w kłamstwie.Wcale niesą dobrze prosperującą rodziną z wyższej klasy średniej.- Są uśpionymi szpiegami komunistycznymi, którzydokonali infiltracji naszego społeczeństwa.Spojrzałyśmy na niego osłupiałe.- Czy zdaje pan sobie sprawę, że żyjemy wdwudziestym pierwszym wieku? - zapytałam.- Murberliński padł, Związek Radziecki nie istnieje, a zimnawojna już dawno się skończyła.- Oczywiście - odparł Monk.- W takim razie to nie to - dodałam.- Skąd wiesz?- Ponieważ mur berliński padł, nie ma ZwiązkuRadzieckiego, a zimna wojna się skończyła.- Oczywiście - stwierdził Monk.- Cóż, zatem sąuciekinierami poszukiwanymi listem gończym.Znowu spojrzałyśmy na niego osłupiałe.- Są rodzeństwem - ciągnął Monk.Wciążpatrzyłyśmy na niego osłupiałe.- Nielegalnymi imigrantami.- Opętał pana duch Randy'ego Dishera czy co? -zapytałam.- Skąd taka myśl?  zdziwił się Monk.- Oboje są bez grosza - kontynuowała tymczasemDanielle.- Ich konta bankowe są niemal wyczyszczone,a limity gotówkowe na kartach kredytowychwyczerpane.223 - Takie życie w kłamstwie w niczym nie jestciekawsze od życia wszystkich innych.- Będziemy musieli im powiedzieć, że jeszczemuszą nad tym trochę popracować - stwierdziłam.- Cztery miesiące temu Phil stracił pracę jakoprzedstawiciel handlowy firmy budującej baseny -mówiła Danielle [ Pobierz całość w formacie PDF ]