Home HomeeBooks.PL.Izrael.Szahak. Zydowskie.Dzieje.i.Religia. Polityka.Ĺťydzi.Izrael.Kultura.Cywilizacja.Historia.Państwo.Polska.Ojczyzna.Honor.Europa.Kresy.Rosja.Niemcy.Władza.Spisek.doda.Książka.KsiążkiMartin Folly Historical Dictionary of U.S. Diplomacy from World War I through World War II (2010)Masterton Graham, Masterton Vicki Saga historyczna Smak rajuFrom Satan's Crown to the Holy Grail Emeralds in Myth Magic and History by Diane Morgan (2007)Raymond F. Betts, Lyz Bly A History of Popular Culture; More of Everything, Faster and Brighter (2004)Carpet Monsters and Killer Spores A Natural History of Toxic Mold by Nicholas P Money (2004)Kiley Deborah Scaling Albatros. Historia kobiety, która przetrwała na otwartym morzuJohn Coleman We Fight For Oil, A History of US Petroleum Wars (2008)Gutberlet Bernd Ingmar 50 Największych kłamstw i legend w historii œwiataLilith Grey At His Throat, a Promise (MMM) c(a)^
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Krok ten okazał się w przyszłości błędny i naraził na szwank całą dotychczasową politykę rosyjską w Rzeczypospolitej; na razie jednak Repnin uzyskał tyle, że zastraszony sejm uchwalił wszystko, czego sobie życzył.Pomocny mu był w tym jeden z głównych propagatorów konfe­deracji radomskiej, wynagrodzony za to godnością prymasa, Gabriel Podoski, teraz głowa delegacji sejmowej przygotowującej konstytucję.Najpierw więc przywrócono dawne prawa dysydentom: mogli oni znów pełnić wszelkie funkcje publiczne, uzyskali swobodę kultu i prawo bu­dowy świątyń oraz szkół.Katolicyzm został przy tym formalnie uznany za religię panującą; nie zniesiono też kar za apostazję.Potem zabrano się do ustalania podstaw ustroju Rzeczypospolitej.Delegacja sejmowa wy­dzieliła więc tzw.prawa kardynalne, zaliczając do nich: wolną elekcję, liberum veto, prawo wypowiadania posłuszeństwa królowi, wyłączne uprawnienia szlachty do piastowania urzędów i posiadania dóbr ziem­skich, władzę szlachcica nad chłopem (ograniczoną jednak przez odebra­nie szlachcie prawa karania poddanych śmiercią), a także zasadę neminem captivabimus, unię z Litwą i przywileje Prus Królewskich.Prawa kar­dynalne uznał sejm za niezmienne i one to właśnie wraz z prawem o dysydentach zostały objęte gwarancją Katarzyny II.W ten sposób po raz pierwszy uzależniono formalnie możliwość zmiany podstaw ustroju od stanowiska Rosji.Natomiast o pozostałych sprawach, które podzielono na materie pań­stwowe i ekonomiczne, miał decydować sejm, w sprawach ekonomicz­nych większością głosów.Nie powiodło się jednak Podoskiemu dopro­wadzić do ograniczenia zależności polskiego Kościoła od Watykanu; tak­że Stanisław August wskutek oporu Benoîta musiał zrezygnować ze sfor­mowania Rady Nieustającej.Uchwały delegacji zostały przyjęte w marcu 1768 r.przez sejm, który przeszedł do porządku nad protestacją posła pomorskiego Józefa Wybickiego, po czym konfederaci radomscy pojednali się z królem.Repninowi mogło się wydawać, że jego polityka w Rzeczypospolitej święcie pełny triumf.lKonfederacja barskalBardzo szybko okazało się, że intryga i gwałt nie zawsze prowadzą do sukcesu.Uchwały sejmu z 1768 r.oznaczały załamanie się odgórnej reformy Familii.Nie przyniosły jednak uspokojenia w kraju.Bezwzględny dyktat Repnina spowodował reakcję zarówno ze strony zawiedzionych oligarchów, jak i ze strony zapatrzonej w swą wolność szlachty.Jeszcze przed zakończeniem obrad sejmowych, 29 lutego w Barze, forteczce na Podolu, doszło do zawiązania nowej konfederacji pod hasłem utrzyma­nia przywilejów katolicyzmu i szlachty oraz niezależności państwa.Garść szlachty podolskiej uzyskała wkrótce poparcie kilku sąsiednich woje­wództw, do ruchu przyłączyła się też część wojsk komputowych.Jednak­że marszałek związku wojskowego Józef Pułaski miał do dyspozycji jedy­nie około 5 tys.ludzi, przeważnie słabo uzbrojonej jazdy, i nie mógł sku­tecznie oprzeć się wysłanym przeciwko konfederatom przeważającym wojskom rosyjskim i królewskim.Kazimierz Pułaski po zaciekłej obro­nie musiał poddać Berdyczów, po czym 20 czerwca padł Bar.Resztki wojsk konfederackich wraz z przywódcami znalazły schronienie za gra­nicą turecką w Mołdawii.Był to jednak tylko początek.Ruch barski stał się zarzewiem kilkuletniej walki na ziemiach Rzeczypospolitej (t768-1772).Tymczasem zaledwie umilkły strzały na Podolu, przed szlachtą sta­nęło groźne widmo wojny chłopskiej.Masy ludności ukraińskiej, a więc z tych terenów, na których organizowała się konfederacja, wzburzone rozwijaną tam od kilku lat propagandą dyzunicką i zaniepokojone pogłoskami o zamierzonym przywracaniu unii siłą, a także gwałtami konfederackimi, wystąpiły do walki ze szlachtą.Niezadowolenie powiększyły nowe ciężary, jakie spadały na tamtejszych chłopów w związku z roz­szerzeniem się gospodarki folwarcznej, po Dniepr.Krążyły także wieści o zachętach ze strony Katarzyny II do wystąpienia przeciwko polskiej szlachcie, a postępowanie władz carskich w Kijowie zdawało się je po­twierdzać.Na czele powstania stanął Iwan Gonta i Maksym Żeleźniak, dowódcy kozaccy.Kierowane przez nich oddziały rozprawiały się bezwzględnie ze szlachtą i jej najbliższymi pomocnikami, zwłaszcza Żydami-arendarzami.Najwięcej ofiar padło w miasteczku Humaniu.Jakkolwiek powstanie zo­stało okrutnie zdławione przez wojska koronne i rosyjskie, jego echa odzywały się w innych częściach Rzeczypospolitej.Przeciwko szlachcie występowali chłopi litewscy w ekonomii szawelskiej, zanotowano też ruchy na ziemiach etnicznie polskich.Wydarzenia te, poprzedzone słynną supliką torczyńską, domagającą się w 1767 r.nie tylko zmniejszenia ciężarów chłopskich i zapewnienia wolności osobistej, ale i pewnych praw politycznych, były zapowiadającym się od pewnego czasu wyładowaniem konfliktów społecznych, narastających ze wzmożoną siłą na wsi.Dla szlachty - po pierwszym wstrząsie, stanowiły jeszcze jeden argument tak przeciwko wszelkim innowacjom, jak i przeciw obcej ingerencji.Nie zahamowały przy tym ruchu barskiego, ale skutecznie powstrzymywały jego przywódców przed odwoływaniem się do wystąpień mas chłopskich.Szlachta bowiem mogła słusznie obawiać się, że uzbrojony chłop może się wrócić przeciwko swym bezpośrednim ciemiężycielom.Jeszcze trwała ta „koliwszczyzna”, gdy w zachodnich województwach Rzeczypospolitej i na Litwie formowały się konfederacje wzniecając ogień w coraz to nowym miejscu.Wprawdzie Kraków, w którym szlachta za­wiązała konfederację w parę dni po upadku Baru, musiał kapitulować po miesięcznym oblężeniu, jednak o całkowitym stłumieniu walk nie było mowy.Nowe nadzieje rozbudził wybuch wojny rosyjsko-tureckiej w paź­dzierniku 1768 r [ Pobierz całość w formacie PDF ]