Home HomeProby Kristen Ze mnš 06 Oddychaj ze mnšPedersen Bente Róża znad fiordów 06 Róża z AngliiJohn Ringo Alldenata 06 Cally's War (with Cochraine, Julie)Susan Krinard 19th Century Werewolf 06 Bride of the WolfNichols Mary Panowie z Klubu Piccadilly 06 Misja komandoraMarshall Paula Dynastia Dilhorne'ów 06 Ksišżę sekretówJo Clayton Diadem 06 The Nowhere Hunt (v1.0)Stephanie Laurens Klub Niezdobytych 06 W pułapce pożšdaniaChristina Bell Love in Idleness (epub)de Segur Filip Paweł Pamiętniki adjutanta Napoleona(1)
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.  Sivbritt Eriksson mieszka na Birkagatan.Dostarczam zakupy do jej domu.A dlaczego? Co dlaczego? Dlaczego pytasz?Kasjerka skinęła w stronę Lindell. Ta pani pyta.Ante spojrzał z zainteresowaniem na nowo przybyłą. Nicke panią przysłał?Komisarz Lindell była już tą rozmową zmęczona,więc oznajmiła, że życzy sobie dostać adres Sivbritt, aleto już.Ante zareagował natychmiast, zapisał adres nakawałku papieru, który wyrwał z notesu i grzeczniewręczył Lindell, a ona podziękowała i pospieszyła dowyjścia. Skoro tu jestem  powiedziała i odwróciła się wdrzwiach. Prowadzę śledztwo w sprawie zaginięcia.Wewrześniu zniknął starszy mężczyzna, Ulrik Hindersten.Znacie go? Pani kumple już nas o niego pytali  odparł Ante. A ja pytam ponownie. Czasami przychodził.Za to jego stuknięta córkabywa tu i to często. Stuknięta? Prawdziwa maniaczka.Wypytuje o chorą ilośćrzeczy. Na przykład? Sery i takie tam  powiedziała kasjerka tonem,który sugerował, iż czuje się osobiście urażona, że Laurze Hindersten zachciewa się kupować coś więcej niż chleb imleko. Była tu dzisiaj? Ona też zaginęła? Dziękuję  gwałtownie zakończyła Ann i wyszła zesklepu.Ann Lindell wiedziała, gdzie jest Birkagatan.Kilkalat temu, zanim jeszcze zaczęła pracować w wydzialezabójstw, była tam z powodu zgłoszenia o przemocydomowej.Jeśli dobrze pamiętała, w rezultacie kobietazostała oskarżona o napaść niższego stopnia.Uderzyłamęża patelnią w głowę, a gdy próbował uciec zmieszkania, obrzuciła go gorącymi ziemniakami.Ann zaparkowała przed wejściem do budynku.Szybko pokonała dwa schodki i zadzwoniła do SivbrittEriksson.Rozbawiła ją myśl, że liczba osób noszącychnazwisko Eriksson może przyprawić o załamanienerwowe.Po trzeciej próbie poddała się.A ja sądziłam, żeemeryci siedzą w domu, pomyślała nieżyczliwie.Wyobraznia podsunęła jej obraz Sivbritt, jak zrzędząc,przeszkadza młodym ludziom w pracy.Przed domem przy jej aucie czekał jakiś mężczyzna.Do przedniej szyby była przyczepiona taśmą biała kartka.Wyglądała jak duża klepsydra.Nieznajomy z satysfakcjąprzyglądał się swojemu dziełu. Co się tu, do diabła, wyprawia?!  krzyknęła Lindell. Sama se pani przeczyta  odpowiedział zuchwale,ale zauważywszy jej minę, na wszelki wypadek sięcofnął.Zerwała kartkę z szyby.Napis głosił:  Ten pojazdzaparkowano wielokrotnie. Spiorunowała facetawzrokiem. O co chodzi? Umie pani czytać, nie? A pan umie czytać?  warknęła wkurzona iwskazała na laminowaną plakietkę umieszczoną wwidocznym miejscu na desce rozdzielczej. To popierwsze, a po drugie, nigdy, powtarzam nigdy nieparkowałam na pana przeklętym miejscu! Ależ tak, parkowała pani.Zapisuję numerywszystkich tablic  oznajmił facet i wyciągnął w jejstronę notes. Proszę mi to dać! To jest wykroczenie, karalne,rozumie pan? Można za to trafić do aresztu.Jak pan sięnazywa?  zapytała lodowatym głosem i wyjęła swójnotes. Jestem z policji  dodała.Mężczyzna rzucił się do ucieczki.Zaskoczona Annpatrzyła za nim. I co, natknęła się pani na Szalonego Gudmunda?Odwróciła się.Za nią stała Sivbritt Eriksson.AnnLindell od razu wiedziała, że to musi być ona.Zła passawreszcie się skończyła. Czemu go tak nazywają?  To proste: na imię ma Gudmund i jest szalony.Kilka lat temu dostał cegłą po głowie.Ann parsknęła śmiechem. Przepraszam.Mam dziś okropny dzień.Kobieta pokiwała głową. Wiem, jak to jest  powiedziała tonem, którysprawił, że Ann jej uwierzyła. Pani jest Sivbritt, prawda? To Alice  oznajmiła bez wahania Sivbritt nawidok znalezionego u Petrusa zdjęcia, które pokazała jejkomisarz Lindell. Nie pamiętam jej nazwiska, ale naimię miała Alice.Zginęła tragicznie.Spadła na głowę zeschodów.Jej mąż zniknął we wrześniu tego roku, ale ichcórka wciąż jeszcze tam mieszka.Wydaje mi się, że jestekonomistką.Hindersten, tak się nazywała, teraz już sobieprzypomniałam. Jest pani prawdziwą kopalnią wiedzy  zauważyłaAnn.Sivbritt Eriksson wyglądała na zadowoloną. Jaka była ta Alice? Przemiła kobieta, która, wybaczy pani, że powiemto wprost, nie miała łatwego życia.Zawsze przychodziławe czwartki.Wtedy mieliśmy dostawę mięsa.Alice byładrobiazgowa, ale wiedziała, o czym mówi.Dobraklientka.Ann Lindell zmierzyła wzrokiem swojąrozmówczynię.Około siedemdziesiątki, pewnie nie więcej niż sto pięćdziesiąt pięć centymetrów, siwiejącewłosy z odrostami po trwałej, szczupła figura i topołączenie rezerwy ze szczerością, które Ann wiele razyobserwowała u starszych osób, zwłaszcza u kobiet.Tak jak Alice Hindersten była dobrą klientką, SivbrittEriksson była świetną obserwatorką i znawczyniąludzkiego charakteru. Jej miejsce nie było w Kabo.Nie pasowała tutaj.Wiedziała, jak się zachować, to pewne, ale potrzebowałainnego mężczyzny.Nie takiego, co się zakopał wksiążkach. Skąd pani wie, że tu nie pasowała? To było widać.Gdy kobieta musi poświęcić zbytwiele, cóż, wtedy. Sivbritt Eriksson zawahała się .nie jest dobrze.Widzi pani, Alice lubiła się śmiać.A tenjej mąż chodził wiecznie skwaszony, cały nadęty własnąważnością.Już na odległość było widać, że to tyran.Niemusiał nawet otwierać ust.Umilkła i Ann uznała, że rozmyśla o swoichspotkaniach z Alice i Ulrikiem. Uwielbiała cielęcinę  ciągnęła pani Eriksson.Przyrządzała z niej jakieś specjalne danie, chyba włoskie.O dobrą cielęcinę naprawdę trudno.Alice wolała w ogólenic nie kupić niż wziąć gorsze mięso.Było mi wtedygłupio, ale ona zawsze zachowywała się miło i mówiła, żeto nie moja wina.Co do tego akurat miała rację. Oczywiście  wtrąciła Ann. Lubiła spacerować.Często widziałam, jak przechodziła koło sklepu.Wydaje mi się, że codziennieszła do ogrodu botanicznego.Zabierała ze sobądziewczynkę.Już wtedy była taka ciemna jak troll [ Pobierz całość w formacie PDF ]