Home Home§ Eriksson Kjell Komisarz Ann Lindell 06 Okrutne gwiazdy nocyAdrian Lara Rasa Srodka Nocy We wladaniu polnocy (oficj.) (2)Higgins Jack Sean Dillon 10.Œmierć jest zwiastunem nocyKeri Arthur Zew nocy 02 Całujšc grzech(2)Chloe Neill Swiat Chicagowski Kasanie Piatkowej Nocy(2)Sandra Brown W objęciach nocy 02 Następny œwitKeri Arthur Zew Nocy II Całujšc Grzech (2)Lee Wilkinson Goršczka nocy poœlubnejLaurie A. Sterling Bloom's How to Write About Herman Melville (2008)Lynch Patrick Ósemka
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Zostaje z Anselem, powiedział Mason. Tessdostała pozwolenie popracować z nim dzisiaj.Bryn go nie opuści.Skinęłam głową, spodziewając się czegoś takiego.Wiedząc, że Bryn zostanie z Anselem, poczułamulgę.Posiadanie mojej bety przy sobie w walcebyłoby pomocne, ale jeszcze lepiej byłoby, mającnadzieję, że jej niezachwiane poświęcenie możewyciągnąć mojego brata z jego nienawiści dosiebie. To jest najlepsze rozwiązanie, powiedziałam. Będzie tam, gdzie przynależy.Moje oczy spotkały oczy Shay a na krótką chwilę,a moje serce zamarło.Inny niż delikatny błysk w jego oczach o kolorze zielonego mchu, nie wyrażałnic więcej.Bez względu na to, jak głęboka miłość,pożądanie i zazdrość przebiegało między naszątrójką, tego poranka mieliśmy stawić czoło innejbitwie. Dobrze, Nev, powiedział Ren. Dlaczegonie przyszedłbyś spotkać się z zespołem?Wyruszamy za mniej więcej minutę.Nie zdarzyłoci się mówić po francusko, co? To jest teraz wymagany język? Nev roześmiałsię, gdy odchodził. Człowieku, należy wcześniejwspomnieć, że zgłosiłem się na ochotnika.Nasz mniejszy zespół podszedł do Aniki i innychPoszukiwaczy, czekających na rozkazy. Kiedy będziesz gotowy, Pascal? Anika wskazałana Przewodnika Tordis.Pascal skinął na jednego z członków jego zespołu,który wyjął czółenka zza pasa i zaczął tkać drzwi. Skąd będziemy wiedzieć, kiedy Strażnicypodejmą przynętę? zapytałam.Translate_Dreams7 Pascal potrzebuje tylko pięciu minut,odpowiedziała Anika.Connor roześmiał się. On jest dobry w robieniuwidowiska. Merci. Pascal uśmiechnął się do niego. Anika podniosła rękę w pozdrowieniu jak Pascal,Ren i ich zespół przeszli przez połyskujący portal.Z miejsca, gdzie stałam, nie mogłam dostrzecwięcej niż lśniącą biel i czysty błękit.Znieg iniebo.Twardy guzek dławił mnie w gardle, kiedyNev zmienił się, kłusując przez drzwi.Ren, nadalw ludzkiej postaci, odwrócił się do nas.Złapałmoje spojrzenie i uśmiechnął się, a potemgrafitowy wilk popędził do drużyny.Chwilę pózniej drzwi zniknęły. Co teraz? zapytałam.Moje ręce zacisnęły się wpięści.Mieli tam walczyć, a mnie tam nie było.Moja skóra mnie uwierała.Chciałam być wilkiemw walce.To było to, kim jestem.Kim zawszebyłam. Poczekamy, powiedziała Anika, posyłając miżyczliwy uśmiech.Spotkałam jej oczy, zdającsobie sprawę, że jako Strzała wydawała rozkazy,ale rzadko dołączała do walki.Stalowy błysk w jejtęczówkach powiedział mi, że nienawidzi, gdy jącoś omija, tak samo jak ja.W pokoju nie byłozegara, ale wydawało się, że mój puls odhaczałkażdą minutę, która już odeszła.Anika, którakroczyła w tę i z powrotem po pokoju, nagle sięzatrzymała. Teraz, Adne.Adne już zaczęła się poruszać, natychmiastzatracając się w skomplikowanym tańcu jej tkania. Wielobarwne, migoczące pasma światławypływały z jej czółenek, skręcając się, splatającw warkocz, powoli tworząc wzór, który będzienaszym portalem.Portalem do czego?Tordis czekał.Jeśli nam się uda, Shay będzie miałpierwszy miecz Krzyża %7ływiołów.Pamiętającohydne stworzenie Logana, którego czekało na naswe wnętrzach Haldis, zadrżałam.Co ukrywa się wTordis? Dobrze. Adne oddychała ciężko.Gdy Connorobjął ją ramieniem, pochyliła się do niego. Wszystko w porządku? zapytał.Skinęła głową. Wystarczy upewnić się, żemieliśmy rację.Ethan ruszył w kierunku drzwi.Sabine, w postaciwilka, trzymała się blisko jego pięt.Skinął głowądo Aniki przed przejściem przez portal.Wyjrzałam przez przejście.Przez jego migotaniemogłam zobaczyć niemal oślepiającą biel śniegu,czasami skażoną przebijającymi się poszarpanymiskałami.Lekki dotyk na plecach sprawił, że podskoczyłam. Przepraszam. Shay uśmiechnął się do mnie. Gotowa? Tak, powiedziałam, rzucając do niego przekornyuśmiech. Denerwujesz się?  Nie. Wzniósł ramiona. Jestem Wybrańcem,pamiętasz?Roześmiałam się, kiedy on odwrócił się, abypokazać mi przywiązane do niego czekany [ Pobierz całość w formacie PDF ]