Home HomeOliver Lauren Delirium 01 DeliriumLauren Olivier Delirium 01 Delirium PLSR110. Waverly Shannon Wyspa Harmony 02 Lauren, czyli harmonia doskonałaWells Rebecca Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia ya ya Ya Ya 02Stephanie Laurens Klub Niezdobytych 06 W pułapce pożšdaniaLaurens Stephanie Siostry Cyn Na ratunek damieLaurens Stephanie Siostry Cyn W pogoni za ElizaEllis DavLachlan M D Synowie bogaSmith Lisa Jane Pamiętniki wampirów 5.2 Uwięzieni
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Nigdy natomiast nie strofuje modelek i zawsze cieszymy się, gdy odwiedza nas wstudiu i gdy możemy zamienić z nim parę słów. Tak jak u Huberta de Givenchy, tak i tutaj wyróżniono mnie prestiżowym statusemmodelki studyjnej.Codziennie przychodzę około dziesiątej rano do sali, gdzie odbywają sięprzygotowania i gdzie mam specjalne miejsce oznaczone moim imieniem.Wkładam białyfartuch, pod którym zostawiam tylko majtki i rajstopy.Używamy wyłącznie kosmetyków SaintLaurent, do których dodaję jeszcze kilka produktów dla czarnej skóry, sprowadzanych specjalniez USA.Z gotowym makijażem czekam na swoją kolej, a gdy zostaję wywołana, idę powoli poschodach prowadzących do świątyni piękna.Ubieranie odbywa się w pomieszczeniu  Pani Ida ;była to jedna z pierwszych współpracownic mistrza; nie pracuje tu już od dawna, ale tabliczka zjej imieniem wciąż jest pieczołowicie przechowywana.Niekiedy garderobiana mówi na przykład: Widzimy się za chwilę u Pani Idy.Yves Saint Laurent odprawia serię niezmiennych rytuałów.Dzieło tworzenia rozpoczynasię zawsze od błysku inspiracji przelanego na papier w postaci szkicu.Potem następuje etapnazywany w żargonie  oblekaniem : chodzi o początkowe układanie stroju z surowego perkalu.Gdy stoję owinięta suknem, stanowiącym podstawę nowej kreacji, mistrz zabiera się do pracy:decyduje o rozmiarach, tkaninach, wykończeniach.Czasem bierze wielkie nożyce, kroi nabieżąco, zmienia układ poszczególnych kawałków płótna, dodaje jedną warstwę, usuwa inną.Sesja może trwać wiele godzin i jest męcząca fizycznie, bo przez cały czas muszę staćnieruchomo.Ale prestiż, jaki nadaje mi moja rola, wynagradza mi wysiłki: jestem muzą YvesSaint Laurenta, zródłem jego natchnienia i materiałem, jak glina dla rzezbiarza.Modelkastudyjna pozwala przenieść ideę projektanta na realny ubiór.W takich chwilach łączy ichniezwykła zażyłość.Ostatnim etapem tego procesu twórczego jest wybór odpowiedniej tkaniny, z którejnarodzi się strój.Luksusowe materiały  jedwab, szantung, organza, krepa, kaszmir.tworzone są specjalnie dla Saint Laurenta i ani milimetr nie może się zmarnować.Kreacje hautecouture szyte są na miarę dla każdej klientki indywidualnie na podstawie pierwowzorunoszonego przez modelkę.Klientki są jak boginie; przychodzą podziwiać nową kolekcję mistrzai wybrać garderobę na zbliżający się sezon.Ich relacje z projektantem cechuje szczególnabliskość, oparta na zaufaniu, szacunku i wspólnym sekrecie.W tamtych czasach klientki wiernesą swojemu osobistemu projektantowi.Gdy przychodzą do domu mody, przyjmuje się je wsalonie, dogadza im, częstuje herbatą i ciasteczkami, podczas gdy krawcowa z atelier zdejmuje znich miarę.Jedne stroje zatrzymują się na etapie pierwowzoru i kończą żywot w muzeum.Inneszyte są wielokrotnie, ku wielkiej radości projektanta.W tamtym czasie najtańsza bluzkakosztuje pięć tysięcy pięćset euro.Wysokość sprzedaży w dużym stopniu zależy od pracymodelki, więc gdy strój dobrze się sprzedaje, to ją obdarza się pochwałami.Niezwykle znaczący moment następuje na etapie wyboru dodatków.Czas udać się dodużego salonu po buty, rękawiczki i biżuterię.Tutaj pole do popisu ma Loulou de la Falaise,ciesząca się całkowitym zaufaniem mistrza, który powierzył jej zarządzanie działem dodatków iozdób oraz tworzenie biżuterii haute couture do każdej kreacji danego sezonu.Kolczyki, paski,buty, kapelusze, łańcuszki i bransoletki zajmują w modzie lat 80.szczególne miejsce; nie sązwykłym dodatkiem, ale stanowią istotny element garderoby.W dużym salonie zapadają decyzjeo tym, w co ubierze się każda modelka.Wiele z tych kreacji powstało na moim ciele i jestem donich przywiązana.Jaka szkoda, że nie mogę włożyć ich wszystkich w czasie pokazu! Wydaje misię, że tylko ja potrafię pokazać ich prawdziwą wartość i często zazdroszczę koleżankommodelkom.%7łeby im dokuczyć, tak przerobiłam słowa słynnego przeboju Sylvie Vartan:To ja będę najpiękniejszaDla Yves Saint Laurenta.Zanim zaczną się oficjalne pokazy, wierne klientki mogą obejrzeć kolekcję na pokazie przedpremierowym.W pierwszym rzędzie w loży VIP-ów zasiada Catherine Deneuve,zachwycając urodą i subtelnością.Zna po imieniu wszystkie ulubione modelki projektanta i rzucaim porozumiewawcze spojrzenia.Jej relacja z Saint Laurentem opiera się na wielkiej zażyłości;aktorka jest dla niego jak siostra i wspiera go bezwarunkowo.Mówi mu czułe słówka, dodajeotuchy i gratuluje; on, gdy tylko ją dostrzega, promienieje z radości.Aączy ich bezgranicznewzajemne uwielbienie.Niekiedy w korytarzach odbija się też echem potężny, zachrypnięty głosJeanne Moreau.Potem rozpoczyna się sezon wielkich pokazów, na które zapraszani są dziennikarzeświatowych mediów, a pokaz Yves Saint Laurenta stanowi wśród nich najważniejszewydarzenie.%7łeby się tam dostać, trzeba mieć odpowiednie znajomości.Rzecznicy prasowi iochroniarze muszą wykazać się czujnością, aby nie dopuścić do wtargnięcia nieproszonych gości.Na obrzeżach wybiegu ustawiają się fotografowie, oślepiają nas błyskami fleszy.Rozpoznajękilku znajomych i pozdrawiam ich miłym gestem.W pierwszych rzędach, zawsze na czarno i znotatnikiem w ręku, siedzą, marszcząc brwi, naczelne redaktorki pism kobiecych, które trzęsącałym światem mody i wzbudzają powszechną grozę:  Women s Wear Daily ,  Vogue , Harper s Bazaar ,  L Officiel ,  Elle ,  Marie-Claire ,  Jardin de modes itd.Te najbardziejwpływowe dostają najlepsze miejsca.Naprzeciwko, po drugiej stronie wybiegu, wierne fankiklaszczą w dłonie z całych sił: Jeanne Moreau, Isabelle Adjani i oczywiście Catherine Deneuve stałe bywalczynie domu przy alei Marceau, nieodmiennie zadowolone klientki.Gdy nazakończenie pokazu mistrz pojawia się na wybiegu, rozlega się gromki aplauz i publicznośćwstaje w hołdzie godnym monarchy.Po każdym pokazie Saint Laurent urządza przyjęcie dlaswoich bliskich w prywatnym salonie na pierwszym piętrze hotelu Crillon.Obecne są modelkibiorące udział w pokazie, matka Yves Saint Laurenta (nigdy nie opuszcza żadnego pokazu),Loulou de la Falaise, pani Munoz, kierowniczka studia, najważniejsze krawcowe.Magicznachwila [ Pobierz całość w formacie PDF ]