Home HomeGolon Anne & Golon Serge Angelika 05 Bunt Angelikir06 05 spr rys sprL Frank Baum Oz 05 The Road to OzMercedes Lackey Cykl Heroldowie z Valdemaru (05) Ostatni Mag Heroldów (2) Obietnica magiiLustbader Eric Van Trylogia Bourne'a 05 Zdrada Bourne'aWhitiker Gail Tajemnice Opactwa Steepwood 05 Afrodyta z leœnego jeziora05 DYSKUSJA NA TEMAT RZ 9,5 ANALIZA KONTEKSTU I GRAMATYKI (CZ. 1 i 2)id 5680§ Hannah Sophie Konstabl Simon Waterhouse 05 Powiedz prawdę(1)Franz Andreas Komisarz Julia Durant 05 Syndykat pajškaHamilton Laurell Anita Blake 05 Trupia główka cała
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Poza tym tu jest już i tak zbyt romantycznie.Opowiedz mi o sobie, o swoim życiu.O tym, co robisz.Myślałam, że jesteśplażowym włóczęgą bez grosza przy duszy.Ale teraz tak nie sądzę.Kim jesteś,Aleksie Hawke? Powiedz mi, kim jesteś i co robisz.- Co robię? Wszyscy moi przyjaciele twierdzą, że budzę się rano i Bógrzuca we mnie pieniędzmi.Roześmiała się głośno.Hawke pociągnął łyk wina, patrząc na nią ponad brzegiem kieliszka.Ciem-noblond włosy, złote kolczyki i zielone oczy lśniły w blasku świecy.Była pięk-na, ale nie musiała się obawiać.Nie zakochał się w niej.Jak mógłby się zako-chać? Miłość jest zarezerwowana wyłącznie dla niewinnych.- Zadałam ci pytanie.Powiedz mi, kim jesteś.- A tak, przepraszam.No cóż, nikim wyjątkowym, naprawdę.Jednymz wielu najzwyklejszych angielskich biznesmenów.Pół-Amerykaninem, szczerze mówiąc.Moja matka była aktorką z Luizjany.177 - Zwykłym biznesmenem? Wątpię.Masz na ciele zbyt dużo podejrzanychblizn jak na biznesmena.- A, to była paskudna sprawa.Zestrzelili mnie nad Bagdadem.Doświad-czyłem irackiej gościnności, zanim wymeldowałem się z mojego apartamentu whotelu Saddam Hilton.- I teraz jesteś tylko zwykłym biznesmenem.- Oczywiście.Powinnaś zobaczyć, jak maszeruję przez City z mocno zwi-niętym parasolem i sfatygowanym neseserem.Moja rodzina ma kilka firm, zktórych żadna zbytnio mnie nie interesuje.Udało mi się zatrudnić tylu mene-dżerów, że nie muszę się zajmować zarządzaniem.Na jakiś czas przyjechałemtutaj, na Bermudy.Stwierdziłem, że mi się tu podoba.Założyłem małą firmę.Napoczątek.Blue Water Logistics.To ekscytujące.Naprawdę.- Logistyka? Nigdy nie rozumiałam tego słowa.Co właściwie oznacza?- To proste.Ludzie, przyszli klienci, mam nadzieję, produkują różne rze-czy.Trzeba je rozprowadzać po całym świecie.Czasem wielkie ilości ogrom-nym kosztem.Rury do rurociągów.Zruby i nakrętki.Stal, drewno, ropę.Ty pro-dukujesz, my transportujemy.To moja nowa dewiza.- Powinieneś poznać mojego ojca.Produkuje mnóstwo rzeczy.Mógłby sięokazać dobrym klientem.- Co robi?- Przede wszystkim jest wynalazcą.Naukowcem.Skonstruował tani kom-puter dla całego świata.Tak zwaną zetę.Może słyszałeś o niej?- O  specjaliście"? Najnowszy model stoi na moim biurku w Londynie.Nie-samowita zabawka.Zmieniła świat.To jego dzieło? Musisz być z niego dumna.- To niezwykły człowiek.Myślę, że najbardziej błyskotliwy na świecie.Na-ukowiec.Humanista.Filantrop.Zarabia miliardy i większość rozdaje.Buduje szkołyi szpitale.Nie tylko w całej Rosji, w każdym zakątku świata.W Indiach, w Afryce.Przeznacza pieniądze na tworzenie takiego świata, jaki sobie wyobraża.- To znaczy?- Ma punkt widzenia fizyka.Uważa, że ludzkość powinna egzystować wharmonii, tak jak planety krążące wokół gwiazd czy elektrony wokół neutro-nów, jak sama przyroda.%7łe powinny panować pokój, równowaga i porządek.Atakże że słońca nie musi przesłaniać cień nadciągającej wojny.- Romantyczny idealista.- Być może zmieniłbyś zdanie, gdybyś go poznał.- Bardzo bym chciał.Gdzie mieszka?- W chmurach.- Ach tak.Więc jest bogiem.Azja się roześmiała.- Nie.Ma statek powietrzny.Wyjątkowy, sam go zaprojektował.Nazwałgo  Car", co jest skrótem nazwy jego firmy naukowo-badawczej, Centrum Analiz i Rozwoju.Podróżuje nim po świecie.Oczywiście ma wszędzie domy.Jedenz nich jest tutaj, na Bermudach.Mogłeś go zobaczyć.178 - Przerobiona forteca na Powder Hill.A więc temu służy ten wielki maszt.Do cumowania statku powietrznego.- Tak.Ojciec spędza na Bermudach trochę czasu.I kilka lat temu podaro-wał mi Half Moon House, gdzie mieszkam i pracuję przez część roku.- Skąd pochodzisz?- Z Rosji, oczywiście.Tam się wychowałam.W naszej wielkiej posiadłościpod Sankt Petersburgiem, Jasnej Polanie.Tołstoj nazwał tak swój wiejski dom.Mój ojciec jest wielkim miłośnikiem jego twórczości.Mamy tam piękny pałac istajnie.Wokół są sady, łąki, wiele strumieni.Polujesz? Wędkujesz?- Czasami.- Więc musisz do nas przyjechać.Mógłbyś porozmawiać z moim ojcem ointeresach.Co ty na to?- Bardzo chętnie.- Zwietnie.Jesteś zaproszony.- Azjo?- Tak?- Zostań u mnie na noc.- Co to za piosenka, która teraz leci?- Smoke Gets in Your Eyes.Najpiękniejsza, jaką kiedykolwiek napisano.- Kto ją śpiewa?- Charles Aznavour.- Zatańczymy, lordzie Hawke?- Nie nazywaj mnie tak, bardzo cię proszę.- Zapomniałam.Tylko Pelhamowi wolno tak się zwracać do ciebie.Wstańi zatańcz ze mną, Hawke.- Zrobię to z wielką przyjemnością.- Mam nadzieję.Przez małe okno nad głową Hawke'a wpadały promienie wschodzącegosłońca i blask tworzył równoległobok na przeciwległej pobielonej kamiennejścianie.Przestrzeń wokół łóżka Hawke'a zalewało jasne światło w odcieniachzłota i różu.Uwielbiał budzić się w tym pokoju.- Spisz? - zapytał Azję w ciszy wczesnego poranka i pogłaskał ją po gę-stych złocistych włosach.Wciąż leżała z głową na jego piersi, tak jak zasnęła.- Uhm.- Popływamy?- Uhm.- Mogę cię o coś zapytać?- Może pózniej - odrzekła zaspanym głosem.- Nie, teraz.To nie może czekać.Muszę cię zapytać o Hoodoo.- Biedak [ Pobierz całość w formacie PDF ]