Home HomeClay Griffith, Susan Griffith Imperium Wampirów 01 Imperium WampirówLachlan M D Synowie boga 01 Synowie boga (2)Władcy Ciemnoœci 01 Władcy Ciemnoœci Frank E. PerettiTom Clancy Net Force 01 Net ForceMarlowe Mia Dotyk złodziejki 01 Dotyk złodziejkiMarjorie.M.Liu. .Pocalunek.lowcy.01. .Pocalunek.lowcyPeretti Frank E. Władcy Ciemnoœci 01 Władcy CiemnoœciSchröder Patricia Morza szept 01 Morza szept(1)Ellen G. White Wielki bójÂŚniadanko Natalka Kolekcja namiętnoÂści albo przygody mlodej Ukrainki
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.To skomplikowana sprawa.Wolałabym o niej tu nie opowiadać.Strażniczka wydęła wargi.- Może skoro magister Shannon był tak otwartyw zakresie informacji dotyczących przepowiedni magów, wyjaśniłabyś nam wierzenia swojego zakonu.- Nie ma potrzeby.- zaczął protestować Shannon.- Nie ma problemu.- Deirdre podniosła otwartą dłoń.- Cicha Znieć to.pewnie  zmiana" będzie najlepszymsłowem, skoro nie rozmawiam z druidami.Tak, Zniećjest zmianą świata, którą odkryliśmy kilka dziesięciolecitemu.To nie choroba, ale.stan wpływający na wszystko co żywe.Z naszych obserwacji wynika, żepewne gatunki drzew wymierają we wszystkich ludzkichkrólestwach.Dyskusyjna jest przyczyna tego wymierania.Niektórzy wierzą, że Znieć oznacza rychłe rozpoczęcieWojny Dysjunkcji.Inni sądzą, że nie ma ona związku zprzepowiednią.Jednakże wszyscy druidzi zgadzają się wjednej i tylko jednej sprawie: gdy rzeczywiścierozpocznie się Wojna Dysjunkcji, obcy czarodziej, znanyjako Sokół, pokaże nam, jak chronić nasze świętemiejsca, a tym samym nasz język.Shannon kiwnął głową.- Niektórzy z naszych uczonych zgłaszali, że wszystkie społeczności magiczne wierzą, iż Dysjunkcja zniszczy ich języki i że tylko czarodziej może zapobiec temulosowi.Deirdre kiwnęła głową w stronę Nikodemusa, niepatrząc na niego.- A magowie kiedyś uważali, że to on może być Zimorodkiem?Magistra Okeke nachyliła się do przodu, co raz prze-nosząc spojrzenie między Shannonem a Deirdre.Choć twarz Shannona pozostała bez wyrazu, rzuciłkrótkie zdanie do Lazur.Papuga opuściła głowę, pozwa-lając staruszkowi podrapać się po skórzastym karku podpiórami.Nikodemus rozpoznał w tym zwyczajowy gestuspokajający zarówno ptaka, jak i jego pana.W końcu Shannon zabrał głos.- Nasza przepowiednia opisuje Zimorodka jakodziecko nieznanej matki, ze zdolnościami do magii takpotężnymi, że można je wyczuć na setki kilometrów,i formującymi czary w magnusie i numenosie przed dwudziestym rokiem życia.Wszystko to doskonalepasuje do Nikodemusa.Duma brzmiąca w głosie starca sprawiła, że policzkiNikodemusa znów się zaczerwieniły.- Jednakże - mówił dalej Shannon - Erazm opisałtakże Zimorodka jako posiadającego wrodzoną bliznękeloidową w kształcie runy Warkocz.Znak Nikodemusajest dwuznaczny.Co istotniejsze, według przepowiedniZimorodek będzie mistrzem wielu stylów i posługiwaćsię będzie językiem elegancko i z precyzją.Przewidziałzniszczenie przez Zimorodka zepsutych królestw i wy-kucie laski o mocy dostatecznej do zabicia odrodzonegoLos.- I dlatego właśnie nie mogę być Zimorodkiem -znaciskiem stwierdził Nikodemus.- Moja kakografiauniemożliwia mi opanowanie jakiegokolwiek stylu lubstworzenie czegokolwiek choćby przypominającegoelegancką prozę.Przez jakiś czas magowie sądzili, żewyrosnę z tych problemów, jednak kiedy stało się jasne,że mój dotyk zawsze wprowadza błędy do pisowni,prowadząc do dysczarów, zrozumieli, że nie jestemZimorodkiem.- Nikodemusie - zapytała Deirdre -jak urodziłeś się domagii?Poruszył się nieswojo na krześle.- We śnie, gdy miałem trzynaście lat.Kąciki ust druidki prawie niezauważalnie uniosły siędo góry.Równocześnie strażniczka zacisnęła usta.- Czy pamiętasz, o czym śniłeś tej nocy, gdy urodziłeś się do magii? - zapytała Deirdre.- Nie - skłamał.Odezwała się strażniczka. - Ponieważ jesteś kakografem, twój dotyk prowadzido powstania dysczarów, ale czy zauważyłeś, by sprawiał on, że inne rzeczy stają się bardziej chaotyczne?Na przykład czy osoby blisko ciebie często chorują?Albo czy ogień lub światło ma skłonność do wyrywaniasię z paleniska?Nikodemus miał właśnie odpowiedzieć, że nie za-uważył niczego takiego, gdy Shannon przerwał mugroznym głosem.- Amadi, rektor Montserrat osobiście obserwowałNikodemusa i nic takiego nie zauważył.Nikodemus poczuł lód pełzający po kościach -na wpółpodniecenie, na wpół strach.Obserwował go rektor? Ale kiedy i jak?Magistra Okeke przez długą chwilę patrzyła na Shan-nona.- Chcę teraz zobaczyć keloid chłopca.Nikodemus dotknął loka swoich długich czarnychwłosów.- Naprawdę nie ma takiej potrzeby, magistro.Blizny są zniekształcone.I nie wiemy, czy urodziłem sięz nimi, czy nie.Strażniczka tylko na niego popatrzyła.Nikodemusspojrzał na Shannona, ale wyraz twarzy jego mistrza byłpusty niczym pokryte śniegiem pole.Z tej strony niedostanie żadnej pomocy.Utkwił wzrok w Deirdre.Uśmiechnęła się tylko swoim irytującym uśmieszkiem [ Pobierz całość w formacie PDF ]