Home HomeKsięga EFT Joanna Chełmicka, Instytut EFT, 2013Joanna Chwaszcz Małgorzata Pietruszka Dariusz Sikorski MediaWozniaczko Czeczott Joanna Macierzynstwo non fiction (2012Ross Adam Ciemna strona małżeństwa[JoannaC]Masters Priscilla Joanna Piercy 2 Małe krzywdyCiemno, prawie noc Joanna Batorjoanna bialecka czarny leksykon(1)Szarras Joanna Garet, fe !Japoński wachlarz Joanna BatorGallo Max Cezar[JoannaC]
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Oj, zaraz, zaraz.Świetnie czujemy się w domu, mamy mnóstwo zajęć, które lubimy, mamy mnóstwowłasnych, prywatnych zainteresowań, rozmaite hobby.A może któreś nasze hobby zdołałoby się z łatwością przekształcić w pracę zarobkową.?No owszem, ale tak okropnie nie lubimy żadnej dyscypliny.A może byśmy się tak, wobec tego, zastanowiły nie nad nim, tylko nad sobą.?Uprzedzałam na wstępie, że nie będzie łatwo, czy nie?Z wyjątkiem ewentualności ostatniej (pracy zarobkowej), na wszystkie inne możemyspokojnie nie zwracać uwagi.Nie zmienimy sobie nosa, oczu i uwłosienia, nie jesteśmy MichaelemJacksonem.Cała reszta rozmaitych niezadowoleń i pretensji bierze się z czynników już wcześniejwymienionych i na upartego da się uzgodnić, ułagodzić i unormować.Spróbujmy.Jeśli nie.Jeśli on prezentuje ośli upór, a my chcemy wytrzymać, trudno, musimy sobie znaleźćantidotum.Z przykrością czujemy się zmuszeni zakomunikować, że nie ma lepszego antidotum nalekceważącego męża niż gach.Niekoniecznie taki poważny, cóż znowu! Na dobrą sprawę wystarczy zwykły wielbiciel,który ustawi nas do pionu, zachwyconym okiem błyśnie, kwiatów dostarczy, gdzieś zaprosi, cośzałatwi.Nawet nie trzeba go ukrywać, niech przyjdzie, jajecznicę zeżre, kawkę wypije, szafęprzepchnie.W promiennym nastroju i z pieśnią na ustach, nie zwracając uwagi na lekceważącegomęża, zajmiemy się sobą, przyrządzimy maseczkę kosmetyczną, zamkniemy się z niągdziekolwiek, w łazience, w kuchni, w sypialni.Wyskoczymy na małe spotkanko, a fakt, że mąż nas uparcie nie dostrzega, okaże się nawet,być może, przydatny.Jeśli nie mamy wielbiciela, źle z nami.Całe siły ducha i umysłu musimy poświęcić na znalezienie sobie czegoś, co nas naprawdęzainteresuje i sprawi nam przyjemność.Od sweterków na drutach i wykrojów bluzeczekpoczynając, poprzez wszelkie lektury i kolekcjonerstwo, aż do podróży własnym samochodem donajdalszych zakątków Europy i umiłowania kasyn, do dyspozycji mamy wszystko.Zwierzątka,mniejsze i większe, gimnastykę akrobatyczną, roślinki, fotografię, piesze wycieczki, eksperymentychemiczno-spożywcze, naukę języków obcych, podglądanie sąsiadów, wygłupy komputerowe i Bógwie co jeszcze.Niemożliwe, żeby coś z tego wszystkiego nie przypadło nam do gustu.po czym, zmiłym uczuciem zaspokojonej namiętności, pobłażliwie zniesiemy idiotyczne niedostrzeganie nasprzez męża.Wystarczy nam w zupełności, że on w ogóle jest i razem z nami mieszka.W dodatku zyskujemy jeszcze jedną szansę, stwarzającą pewne nadzieje.(Nadzieja,przypominam, umiera ostatnia.) Mianowicie od czasu do czasu możemy go o coś konkretnegozapytać (Kochanie, czy na pewno Sycylia jest wyspą?) lub w czymś się poradzić (Kochanie, czegolepiej użyć do szlifowania tych kamieni, tarczki czy freza?).Odpowie nam lekceważąco, nieszkodzi, sam udokumentowany naszym pytaniem fakt, że okazał się lepszy i mądrzejszy, poprawimu nastrój i, być może, zwróci na nas jego uwagę.(Należy starannie unikać obcych mu tematówPytanie, na przykład: Jakie rozmiary osiąga pangolin? może doprowadzić do rozwodu z nami.) Namarginesie: autorka również nie wie, jakie rozmiary osiąga pangolin.Może zdoła uzyskać tę wiedzęprzed ukończeniem niniejszego utworu.Jeśli natomiast w grę wchodzi ta druga osoba.Nie dostrzegać nas, nie dostrzega, ale z jakichś tajemniczych przyczyn nie rozchodzi się znami i do osoby nie leci.Za to gryzie się nią i dręczy.W pierwszej kolejności, nie ma siły, choćbyśmy osobę znały od urodzenia, udajemy, że niemamy o niej zielonego pojęcia.Niech on się gryzie sam, bez naszego udziału.W drugiej kolejności, o ile osoby nie znamy, staramy się ją dyplomatycznie poznać.Co jest nam niezbędne nie tylko dla przeciwdziałania, ale też i dlatego, że inaczej ciekawośćmogłaby nas uśmiercić.Po czym spokojnie obserwujemy sytuację.Znamy go przecież, zatem doskonale wiemy,czym osoba przyczynia mu udręk.Bo może: - najzwyczajniej w świecie osoba jest zamężna, posiada dzieci i trupem padnie, arodziny nie rozbije, - najzwyczajniej w świecie jest zamężna, męża ma dziko zazdrosnego iodetchnąć się jej nie udaje, - najzwyczajniej w świecie ma męża, a ów mąż ma forsę i prędzejtrupem padnie niż się tej mężowskiej forsy wyrzeknie, - jest zwyczajną, jak by tu eleganckopowiedzieć, profesjonalistką w najstarszym zawodzie świata, chociaż niektórzy twierdzą, że istniałyzawody starsze.Ale żadnego nigdy nie umieli wymienić [ Pobierz całość w formacie PDF ]