Home HomeKsięga EFT Joanna Chełmicka, Instytut EFT, 2013Joanna Chwaszcz Małgorzata Pietruszka Dariusz Sikorski MediaWozniaczko Czeczott Joanna Macierzynstwo non fiction (2012Ross Adam Ciemna strona małżeństwa[JoannaC]Masters Priscilla Joanna Piercy 2 Małe krzywdyCiemno, prawie noc Joanna Batorjoanna bialecka czarny leksykon(1)Szarras Joanna Garet, fe !Japoński wachlarz Joanna BatorGallo Max Cezar[JoannaC]
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Przelotne,bo gdy Tomek próbuje zamknąć jej dłoń w swojej, Hance nagle robi się duszno i cośprzewraca się jej w żołądku.Chciałaby trzymać go tak po prostu za rękę, ale nie może.Niemoże i już.To coś, co na to nie pozwala, jest silniejsze od niej.Miała nadzieję, że jak sięzakocha, wtedy to coś zniknie.Po prostu zniknie i już.Ale nie zniknęło, więc Hanka wcalenie pozwala się dotknąć.I martwi się tym po nocach.Czasami zastanawia się, co to by było, gdyby tak Tomek.gdyby tak Tomek chciał jąpocałować.Bo przecież pocałunek to coś zupełnie innego niż trzymanie za rękę.Pocałunek tocoś takiego.coś całkowicie magicznego.Coś, co zmienia bieg wydarzeń.Bo przecież wksiążkach.i w filmach.i w baśniach też.a baśnie są mądrością narodów, tak się uczyła napolskim, więc skoro tak.i skoro pocałunek mógł odcza rować Zpiącą Królewnę.iuratować Znieżkę.i jeszcze żabę zamienić z powrotem w księcia, to może.to może i jąmógłby.I potem.po tym pocałunku mogłaby już trzymać Tomka za rękę.i w ogólewszyst ko byłoby inaczej.Więc gdyby Tomek chciał ją pocałować - na samą myśl o tymHanka czuje mrówki wędrujące po całym ciele - więc gdyby chciał, to co?Najbardziej onieśmiela ją techniczna strona całego przedsięwzięcia.Jeszcze nigdy się niecałowała.W ogóle to całowanie wydawało jej się jakieś obrzydliwe.Ale z Tomkiem.Z Tomkiem to co innego.Kiedy o nim myśli, robi jej się gorąco, serce bije szybciej iczuje jakieś dziwne łaskotanie w dole brzucha.Więc gdyby chciał ją pocałować.Wieczorem Hanka wraca z łazienki okrężną drogą koło namiotu chłopców.- Przegrasz zakład! Jarek przechodzi mutację.Jego głos można rozpoznać od razu.-Jeszcze mam dwa dni.To Tomek.Serce Hanki przyspiesza.- Pocałuję ją jutro wieczorem napomoście.- Nie uwierzymy ci na słowo.To chyba Robert powiedział.Ale o co mu chodzi?-Jeden może schować się w krzakach, ale nie całe stado, bo jeszcze coś zauważy.I bezżadnych śmiechów przypadkiem.To znowu Tomek.Ale ton jego głosu jest obcy, nieprzyjemny.Hanka nie może uwierzyćw to, co słyszy.- Nie może być gdzie indziej? Nad jezioro trudno podkraść się nie postrzeżenie.- Nie może.- Głos Tomka ocieka poczuciem wyższości.- Bo dla dziewczyn ważne jestotoczenie.Księżyc, jezioro, świerszcze i takie tam bajery.Nie wiecie tego czy co? Hanka nie chce słyszeć nic więcej.Odwraca się i biegnie przed siebie.Byle dalej odTomka i w ogóle od wszystkich ludzi.Chce być sama.Za trzymuje się koło pomostu nadjeziorem.Znajduje kryjówkę w krzakach.To pewnie ta sama, o której mówił Tomek.Obejmując kolana rękami, kiwa się w przód i w tył, a łzy ciekną jej po twarzy.Czy ona naprawdę dobrze słyszała? A może.A może to znaczyło coś zupełnie innego?Jeszcze raz analizuje podsłuchaną rozmowę.Niestety, nie ma co się łudzić.Zaledwie przed godziną była najszczęśliwszą dziewczyną na świecie, a teraz okazało się,że to, co uważała za złoto, było tylko podróbką.Dała się nabrać na piękne oczy, gitarę ikomplementy.Magia pocałunku! Gówno, a nie magia! Jak mogła być tak beznadziejniegłupia!?Nie może powstrzymać łez, a przecież musi wracać do namiotu, bo niedługo dziewczynyzaczną jej szukać.Ochlapuje twarz wodą z jeziora.I nagle świta jej w głowie pewien pomysł.Tylko czy zdobędzie się na to, by go zrealizować?Scenariusz nie jest łatwy.A Hanka wątpi w swoje zdolności aktorskie.Ale już samomyślenie o tym, że może zrobić coś innego niż tylko siedzieć i płakać, pozwala Hancespojrzeć na całą sytuację z innej perspektywy.Z pietyzmem dopracowuje plan.W wyobraznisetki razy odgrywa swą rolę.I za każdym razem idzie jej coraz lepiej.Rano budzi się z postanowieniem, że to zrobi.Niech się dzieje, co chce.Księżyc zajmuje swoje miejsce na niebieskim firmamencie, świerszcze chwytają zaskrzypce, plusk skaczących ryb dołącza się do wieczornego koncertu - lepszej scenerii dopierwszego pocałunku nie można sobie wymarzyć.Jarek i Robert obserwują ich ukryci w krzakach.Hanka i Tomek stoją na pomoście.Chłopak próbuje przytulić Hankę, ale dziewczyna wymyka się z objęć.On szepcze coś, niesłyszą słów, nachyla się ku niej.- Nie! - ostro protestuje Hanka.Tomek jakby nie słyszał.Nachyla się jeszcze bliżej.Hanka odpycha go z całej siły.Obserwatorzy nie mogą powstrzymać śmiechu, kiedy chłopakz głośnym pluskiem wpada do jeziora.- Zwinia - krzyczy Hanka, spluwa do wody i ostentacyjnie wyciera sobie usta.-Wygraliście zakład! - woła do chłopaków, którzy już przestali się kryć i - nagrodzona przeznich brawami - dumnie wyprostowana schodzi z pomostu, czując słodko-gorzki smak zemsty.Nikt nie widzi, jak w łazience kilkakrotnie szoruje twarz mydłem i przemywa wargispirytusem salicylowym, a potem prosi pielęgniarkę o krople miętowe, bo zrobiło jej sięniedobrze.Z obozu wraca zupełnie inna Hanka.Opalona, wyprostowana, pewna siebie.Sypiedowcipami, organizuje imprezy, staje się duszą towarzystwa [ Pobierz całość w formacie PDF ]