Home Homestefan, eromski przedwiosnie www.przeklej.plFitzgerald F. Scott Piękni i przeklęciLanguage and the Internet DAvZiemiomorze 01 Czarnoksiężnik z ArchipelaguAdrian Tchaikovsky Morska StrazSenate Melissa Randki w ciemnoEo Webb, Mary Malbeno karaBrooklyn Sinners 2 Sinner, Savior Avril AshtonYou Are Here by Jennifer E. Smith(1)Stukostrachy Stephen King
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Miłość?RLT Co za kpina! Musi jak najprędzej pozbyć się zarówno resztek złudzeń, jak i tych idiotycznych ka-set, które całkowicie pomieszały jej w głowie.Najdziwniejsze jednak było to, że przecież ona nig-dy na początku tych związków nie szukała miłości i zawsze kierowała się pragmatyzmem, a możenawet i pewnym wyrachowaniem.Co powodowało, że jednak się angażowała? Boss nie miał racji,mówiąc, że nie ma żadnych uczuć.Ona po prostu miała ich zbyt dużo, aby móc z nimi spokojnieżyć.Zaciskając z całej siły usta, przypominała sobie nocną rozmowę z Basią, po której, wyczer-pane, zasnęły nad samym ranem.To było straszne dowiedzieć się takich rzeczy o osobie, którą siękochało.Fakt, iż Adam zataił przed nią swój rozwód, nie był wcale aż tak bardzo bolesny.Możnabyło go zrozumieć, że nie chciał tego ujawniać, bojąc się zbytnich oczekiwań i nacisków, kiedy niebył jeszcze gotowy do bliższego związania się z kimkolwiek.Najgorsze było jego kłamstwo doty-czące syna, o którym Iza dowiedziała się od Basi; mimo iż wcześniak, nigdy nie miał żadnego po-rażenia mózgowego i świetnie zniósł fakt rozstania z ojcem, tym bardziej że i wcześniejsze ichkontakty nie miały regularnego charakteru.Iza wchodziła do siedziby  Cezako" ledwie powłócząc nogami.Konając wprost ze zmęcze-nia, mogła być tylko zadowolona z faktu, że Adam miał przyjechać do Gdańska dopiero następnegodnia, o czym dowiedziała się od zdziwionej na jej widok sekretarki.Iza podała jej kluczyki do sa-mochodu służbowego, prosząc, żeby przekazała je prezesowi.Iwona, sekretarka Ołumskiego, oddwóch lat mogła zobaczyć i usłyszeć w tej firmie wiele dziwnych rzeczy, ale to, co za chwilę usły-szała od Izy było zbyt zdumiewające nawet dla niej.- Przepraszam, czy mogę panią o coś zapytać? To trochę dziwne pytanie - zaczęła Iza.- Nieorientuje się pani, czy prezes Ołumski jest żonaty?Usta Iwony ułożyły się w bardzo duże  O".Do tej pory była stuprocentowo pewna, jaki cha-rakter ma związek jej szefa z tą apetyczną blondynką.To przecież dlatego pozostawał nieczuły najej dwuznaczne spojrzenia kierowane w jego stronę.- Pre.prezes - tylko tego brakowało, aby zaczęła się znowu jąkać - jest od kilku lat rozwie-dziony.Nie wiedziała pani?Iza bez pożegnania odwróciła się i wyszła.Adam otwierał drzwi do mieszkania Izy swoimi kluczami.Wiedział, że jest w domu, bo jużod strony ulicy zza firanek dostrzegł na tle komputerowego monitora jej profil.Musiał przyznać, żeimponowała mu swoją pracowitością, niekiedy nieco przeszkadzającą mu, gdy chciał ją mieć wy-łącznie dla siebie.Wkrótce będzie jego na stałe.Po dzisiejszej rozmowie z  Profesorkiem" czuł się,jakby chwycił wiatr w żagle.Wprawdzie Nagórski jeszcze się zastanawiał, ale po tonie jego głosuAdam wyczuwał, że była to wyłącznie kwestia ceny.W sprawie spodziewanej kontroli też podjąłRLT już właściwe kroki.Pewne ryzyko, no ale cóż, warto było.Całe szczęście, że zastał ją dzisiaj wdomu.Biedactwo, nawet nie spodziewała się, że dzisiejszy wieczór stanowić będzie dla niej praw-dziwy życiowy przełom.W przedpokoju zdziwił się, że Iza, jak zwykle, nie wyszła mu na powitanie.Czyżby była naniego obrażona? Może to miało związek z samochodem służbowym, od którego kluczyki otrzymałtego dnia od Iwony.Wszedł do pokoju i zaskoczyła go panująca w nim cisza.Iza zawsze pracowa-ła przy muzyce, a teraz nie słychać było niczego oprócz miarowego szumu komputera, nad którympochylała się jej jasna głowa.- Ach, to ty - powiedziała bez entuzjazmu i wstała z krzesła.Próbował pocałować ją w usta, ale wykręciła się w jego ramionach i jego wargi musnęły za-ledwie jej policzek.A zatem fochy!- Stęskniłem się bardzo za tobą - powiedział i usiadł w fotelu naprzeciwko komputera.- Zrobię coś do picia - zaproponowała Iza i zniknęła w kuchni.Dopiero tego wieczoru zauważył, jak bardzo mieszkanie Izy było opustoszałe.Po tym, jakIza kupiła je od poprzedniej właścicielki, wszystkie pamiątki i cenniejsze przedmioty starannie za-pakowano i wysłano do Stanów.Dwie staromodne komody i biblioteczkę stojącą wcześniej podścianą pani Nowakowa przekazała swojej kuzynce z Wrzeszcza.Tych parę mebli pozostałych wmieszkaniu zostało ofiarowanych Izie, ale nawet ich obecność nie była w stanie zatrzeć ponuregowrażenia wynikającego z pozbawienia pokoju jego dawnego charakteru.Jednak skoro zaczął jużprzeglądać oferty dotyczące willi w Sopocie, wszelkie inwestowanie w to mieszkanie byłoby bez-sensowne.Iza postawiła na stoliku tacę z kawą.Kiedy podawała mu filiżankę, dostrzegł pod jej oczamiciemne sińce świadczące o braku snu i zmęczeniu.Nie próbowała tego ukryć, gdyż jej twarz po-zbawiona była jakiegokolwiek makijażu.Przez to, a może także dzięki związanym niedbale w koń-ski ogon włosom wyglądała jak smarkata dwudziestolatka.- Słyszałem, że byłaś w biurze wczoraj po południu? - spytał niby obojętnie, ale coraz bar-dziej rozsadzała go czułość dla niej.- Tak.Zostawiłam samochód [ Pobierz całość w formacie PDF ]