Home HomeTom Clancy Net Force 01 Net ForceBradford Taylor Barbara Emma Hart 01 Kariera Emmy Harte tom 02Alexandra.Ivy. .Straznicy.Wiecznosci.Tom.7. .Zachlanna.ciemnosc.(P2PNet.pl)Erikson Steven Malazańska Księga Poległych Tom 6.1 Łowcy Koœci. PoœcigClancy Tom Jack Ryan 04 Polowanie na Czerwony PaŸdziernikŒw. Tomasz z Akwinu 33. Suma Teologiczna Tom XXXIIIClancy Tom Jack Ryan 03 Polowanie na Czerwony PaŸdziernikAnna Brzezińska Zbój Twardokęsek Tom 4 Letni Deszcz. SztyletEncyklopedia spraw międzynarodowych i ONZ (tom III) Edmund MańczykLackey Mercedes Obietnica magii
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Próżnując tak nieznośnie długo, wmawiamy w samych siebie urojone potrzeby,jakby już istotnym zadosyć się stało.Rewolucja podczas tego biwaku w stolicy zaczyna ro-zumować jak metafizyk ze szkoły sceptyków; zaczyna wątpić o własnej egzystencji, samejsobie zadając prawdziwie oryginalną kwestią: c z y j e s t n a r o d o w a? Niesłychane, bez-przykładne zapytanie! Kiedyż która rewolucja pytała się: kto jej pozwolił być rewolucją?Kiedy który naród samego siebie pytał: czy chce być narodem? My jednak przed bytem osą-dziliśmy za rzecz potrzebną, żeby ktoś pierwej ten byt uznał.Rewolucja życzyła sobie, żebyjej podziękowano za noc 29-go; łaknęła pochwał, żądała pieczęci, mandatu; chciała jednymsłowem uprawnić swoje prawe i niczyjej sankcji nie potrzebujące działanie.Któż mógł wtenczas dogodzić temu kaprysowi i rewolucji 29-go? Oczywiście nie kto inny,tylko sejm.Od uznania do władzy niedaleka droga.Papież namaścił Karolowingów; Karolowingowiew odpłacie wdzięczności wszystkie korony do niezamierzonych czasów od Stolicy Apostol-skiej zależnymi uczynili.To było dobre w swojej porze; ale powiadam, że stąd nic dobrego195 dla nas nie wypłynęło.Przychodzi mi na pamięć ten wiersz dowcipny:  Petra dedit Petro,Petrus diadema Rudolpho.141 We wszelkim działaniu politycznym natura, początek władzyjest rzeczą i najistotniejszą, i najciekawszą.Kto się bez cudzej sankcji żadną miarą obejść niemoże, poddaje się tym samym pod posłuszeństwo woli tego, który sankcjonuje.Tak się działoz cesarzami świętego niegdyś państwa rzymskiego; tak się i naszej zdarzyło rewolucji.Re-wolucja ta, nie wziąwszy zewnętrznego popędu, zwinęła go, skoncentrowała.Zbyt wiele ma-jąc czasu weszła na koniec w siebie; to ją do niepotrzebnych skłoniło refleksji.Sejm uznałrewolucją, która była narodową, za narodową; przez to uznanie stał się jej mistrzem,zwierzchnikiem.Ogromna tedy magistratura, skomplikowana machina reprezentacji piętnastoletniego Kró-lestwa, wyścigając prawo miecza, wyprzedzając skutki wojny, powiada na samym wstępie:fiat Polonia!142 i zwierzchnie przełożeństwo swoje, bez względu na wypadki cwałem lecące,sprawować przedsiębierze podług rozwlekłych form, które jej konstytucja przepisała.Po-wstanie w kraju naszym z natury swojej tylko orężne, z woli Boga tylko pancerne, ta konna,płomienista i podjazdowa, ta roznośna jak powiew wiatrów jesiennych i jak nawalne burze-grzmiąca sprawa Polski, tym jednym, przez wieki uświęconym żelazem z Moskwą ucierać sięmogącej, zbacza z tego odwiecznego ślaku i przywdziewa purpurę na swe ramiona.Krajogłasza się monarchią143.Insurekcja zostaje królem!Królem konstytucyjnym! Tego się nigdy nie spodziewałem.To przed rewolucją nikomuani przez myśl nie przeszło.Od tego momentu anioł stróż narodowego powstania wzleciałgdzieś wysoko ponad obłoki; zdawało mi się, że patron Polski zrazu rzewnie zapłakał, a po-tem parsknął od śmiechu.Kształt władzy wykonawczej, Rząd Narodowy, któremu Najjaśniejsza Izba poleciławskrzesić Polskę, będzie w dziejach sławną pamiątką naszego niedoświadczenia, naszej ma-łoletności w najistotniejszych względach politycznych.Projekt rzeczypospolitej platońskiej,społeczna nawet hierarchia sęsymonistów przestają być urojeniem w porównaniu z tą jedynąw swym rodzaju kombinacją polskiego kwintumwiratu, który był tylko tryumwiratem.Gdybyw skutku nie było u nas tego rządu, poczytałaby go potomność za najśmielszą utopią.Mieli-śmy monarchią reprezentacyjno-konstytucyjną w pięciu królach, w pięciu osobach; lecz rze-czywiście była to jedna trójca w pięciu istotach.Trzej królowie z sobą się nie zgadzali; każdyco innego wyobrażał, inaczej myślił i czego innego żądał.Naprzód Polska przed podziałami, Jagiellonów sięgająca, wieki kawalerskie, wytwornemaniery patrycjatu; dalej Polska z ramienia kongresu wiedeńskiego, sława, obywatelstwo icierpienia opozycji piętnastoletniego Królestwa; na koniec Polska, której jeszcze nie było natym świecie, ledwie w młodych świtająca głowach, skazana uchwałą sejmową na wychodze-nie za drzwi w obecności naczelnego wodza: temu to wszystkiemu sejm swojej nie odma-wiając ufności, po obliczeniu kresek, kazał być jednością, rządem. Ja mówię (rzekł poseł jędrzejowski na posiedzeniu izb sejmowych d.4 czerwca), że rządnasz w istocie z trzech tylko członków się składa, gdyż stosownie do uchwały sejmu ta liczbakomplet stanowi. Chyba kto nie chciał, nie wiedział tego jeszcze przed rozpoczęciem kro-ków nieprzyjacielskich, że rząd pięciu z trzech tylko opinij się składał; izba atoli dopiero wdziesięć dni po bitwie ostrołęckiej, to jest: po zniszczeniu całej prawie siły moralnej powsta-nia, o tym się dowiedziała.Dopiero wtenczas postrzegła różnorodność.Ciała prawodawcze141Opoka (Chrystus) dała berło Piotrowi, Piotr zaś berło Rudolfowi.142Niech się stanie Polska!143Uchwała sejmowa z dnia 8 lutego 1831 roku [ Pobierz całość w formacie PDF ]