Home HomeZaniewski Andrzej Cywilizacja ptakówAllen Danice Bracia rywale§ Ewing Barbara MagnetyzerkaRinus van Schendelen More Machiavelli in Brussels, The Art of Lobbying the EU, 3rd Edition (2010)Christopher Bunn [The Tormay The Shadow at the Gate (v5.0) (Feehan Christine Karpaty 16 Dark Demon [nieof]Jon Courtenay Grimwood Arabesk 2 EffendiSkarbimir Socha Czerwona Âśmierć czyli narodziny PRLPedersen Bente Róża znad fiordów 06 Róża z AngliiCoulter Catherine Wiking 04 Czarodziejka
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.To mi się podoba.Dobrze ubrany, wręczelegancki, choć noszący się dość swobodnie.Przyjechałem dziś wcześnie rano,żeby zaczekać, aż wyjdzie, i za nim pojechać.Są dobrze sytuowani.Każde mawłasny samochód, mieszkają w apartamentowcu.Urocza para, którą mogłabyczekać wspaniała przyszłość.Dwudziesty czerwcaVincent Duguet pracuje w Lanzer Gesellschaft, spółce petrochemicznej,na której temat zgromadziłem obszerną dokumentację; nie wszystkozrozumiałem, ale generalnie jest to firma z kapitałem niemieckim, posiadającaoddziały prawie na całym świecie i będąca jednym z liderów na rynkurozpuszczalników i elastomerów.Siedziba główna Lanzer Gesellschaft znajdujesię w Monachium, siedziba oddziału francuskiego w Paryżu na Defense (tampracuje Vincent), a na prowincji - w Talence, w Grenoble i w Senlis; to trzyośrodki badawcze firmy.W hierarchii Vincent stoi dość wysoko; jest zastępcądyrektora Departamentu Badań i Rozwoju.Ma doktorat.Skończył uniwersytetw Jussieu.Na zdjęciu w katalogu promocyjnym jest bardzo do siebie podobny.Zostało zrobione niedawno.Wyciąłem je i przypiąłem na korkowej tablicy.Z kolei Sophie pracuje w domu aukcyjnym Percy s (stare książki, dziełasztuki itp.).Nie wiem jeszcze, na jakim konkretnie stanowisku.Zacząłem od najłatwiejszego, od zebrania informacji o Vincencie.Wprzypadku Sophie sprawa jest trudniejsza.Jej firma udziela bardzo skąpychinformacji.W tych kręgach zawsze pokazuje się tylko witrynę.Skądinąd domaukcyjny Percy s jest dość znany, ale na jego temat można zdobyć jedynieogólnikowe dane.Dla mnie to za mało.Nic mi nie da wałęsanie się poSaintPhilippeduRoule, gdzie mieszczą się ich biura, i ryzykowanie, że ktoś mnie zauważy.Jedenasty lipcaPotrzebne mi są dokładniejsze informacje o Sophie, która, jakzauważyłem, porusza się teraz częściej samochodem - jest lipiec i w Paryżuzrobiło się luzniej.Nie potrzebowałem wiele czasu, żeby dodać dwa do dwóch.Zamówiłem do swojego motoru nowe tablice rejestracyjne, które samprzymocowałem, i wczoraj pojechałem za jej samochodem.Na każdym postojupowtarzałem sobie w duchu scenariusz.Kiedy w końcu Sophie zatrzymała sięna czerwonych światłach jako pierwsza, byłem już całkowicie gotowy iwszystko poszło niezwykle gładko.Zachowałem spokój.Podjechałem do jejauta z prawej strony, pamiętając, żeby mieć dość miejsca na swobodnemanewrowanie.Kiedy światła zmieniły się na pomarańczowe, musiałem tylkowyciągnąć rękę, otworzyć drzwi od strony pasażera, złapać jej torebkę,wystartować i skręcić w pierwszą ulicę w prawo.W kilka sekund przejechałemkilkaset metrów, skręciłem trzy czy cztery razy i pięć minut pózniej jechałemjuż spokojnie obwodnicą.Jeśli wszystko okaże się takie łatwe, przestanie byćnawet zabawne.Co za niesamowita rzecz - kobieca torebka! Co za cudowne połączeniewdzięku, prywatności i dziecinady! W torebce Sophie znalazłem zbiórprzedmiotów od Sasa do Lasa.Poukładałem je w określonym porządku.Najpierw wszystko, z czego nie dowiadywałem się nic nowego: bilet miesięczny- chociaż zachowałem z niego zdjęcie, pilnik do paznokci, lista zakupów(przypuszczalnie na kolację), długopis Bic z czarnym wkładem, paczkichusteczek higienicznych, guma do żucia.Natomiast reszta dostarczyła mi jużwięcej informacji.Przede wszystkim na temat upodobań Sophie: krem do rąk marki Cebelia,pomadka do ust Agnes b.(bladoróżowy odcień Perfect), zeszyt z nielicznymi,często nieczytelnymi notatkami oraz lista książek do przeczytania (W.Grossman: %7łycie i los, Musset: Spowiedz dziecięcia wieku, Tołstoj: Wskrzeszenie, Citati: Portret kobiety, Ikonnikow: Ostatnie wieści z bagna.).Lubi rosyjskich autorów.Teraz czyta Mistrza z Petersburga Coetzego.Jest nastronie sześćdziesiątej trzeciej, nie wiem, czy kupi jeszcze raz tę książkę.Przeczytałem kilka razy jej notatki.Podoba mi się jej pismo, pewne,energiczne, wyczuwa się w nim wolę i inteligencję.Na temat jej prywatności: napoczęte pudełko tamponów Nett  mini orazopakowanie Nurofenu (czyżby miewała bolesne miesiączki?).Na wszelkiwypadek na kalendarzu ściennym zrobiłem czerwony krzyżyk.Na temat jej przyzwyczajeń: z karty płatniczej wynika, że w stołówce wpracy jada tylko od czasu do czasu, że lubi kino (karta stałego klienta do kinaBalzac), że nie nosi przy sobie dużych sum (w portmonetce było niecałetrzydzieści euro), że zapisała się na cykl wykładów o naukach kognitywnych wla Villette [ Pobierz całość w formacie PDF ]