Home HomeŒw. Tomasz z Akwinu 33. Suma Teologiczna Tom XXXIIIPiatek Tomasz Ukochani Poddani Cesarza 1. Zmije I KretyTOMASZ BIAŁKOWSKI Trylogia kainicka 02.KłamcaNocuń Tomasz Lepsze zdrowie dla każdej kobietyMann Tomasz Czarodziejska gora T.2Tomasz Duszyński Produkt ubocznyMann Tomasz Czarodziejska gora T.1TOMASZ Z AKWINU suma 12Tomasz Pištek Szczury i rekinyverne chancellor
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.„Grzechy niegodziwości", Kazania parafialne, s.1089-1090.ROZDZIAŁ XIINASZA MIŁOŚĆ KU BOGU66.Czy miłość jest mieszkaniem świętości ?Miłość zatem jest mieszkaniem świętości i wzrasta pośród wszelkich cnót (których nie mogą zbezcześcić nawet grzechy), czyniąc je tym, czym są.Chwast ma łodygę, liście i kwiecie; podobnie kwiat, roztaczający miłą woń.A choć ten drugi tak pięknie pachnie też ma łodygę,43liście i kwiecie; lecz wszystko to jest piękne, gdyż wyrasta z kwiatu.W podobny sposób dusza, która spieszy za duchem miłości ma wiarę i nadzieję, i pewną liczbę zdolności i nawyków; niektóre z nich mogą wyrastać z miłości, a niektóre nie; lecz w duszy, w jakiś sposób, to, co pojedyncze i wszystko wspólnie istnieje w miłości, choć różni się od niej.Jak łodyga, liście i kwiecie są zarazem pojedyncze, stanowiąc całość w jakimkolwiek kwiecie, tak miłość różna jest w swych przymiotach, podobna jego naturze.„Wiara i miłość", Kazania parafialne, s.924.ROZDZIAŁ XIIIMIŁOŚĆ BLIŹNIEGO67.W jaki sposób osoba duchowna winna upominać innych ?Obowiązkiem osoby duchownej, danym jej z urzędu, jest upominać bliźnich, by żyli wcnocie.Stąd też, poza wszystkim, jest to przypuszczalnie najoczywistszy z naszychobowiązków, ukazujący nasze duchowne powołanie, wyróżniający się ponad inne.Żebyczynić to skromnie, musimy zachowywać się życzliwie i bez zbędnej surowości,najżyczliwiej jak potrafimy; powinniśmy czynić to w tym stopniu, w jakim potrafimy pomóc; nie wolno nam czynić spraw gorszymi niż są, ani ukazywać się w roli jedynych obrońcówchrześcijaństwa (cokolwiek byśmy przez to rozumieli), jeśli wystarczy podać człowiekowi rękę (jak to mówią), lub dyskretnie mu asystować.I ponad wszystko (jak już mówiłem),winniśmy postępować tak, jakbyśmy sądzili, więcej - jakbyśmy byli przekonani, że któregoś dnia to dzisiejszy winowajca upomni nas; nie powinniśmy wywyższać się nad niego, czując własną wielką niedoskonałość i pragnąc by i on nas skarcił, gdy okoliczności będą tego wymagać i już w myślach składając mu za to dzięki.Winniście działać, w rzeczy samej, w takim duchu jakbyście ostrzegali człowieka stąpającego po nierównym gruncie, któremu grozi upadek, lecz tak by sądził, że korzystając z waszych przyjaznych rad sprawia wam jakby zaszczyt.„Służyć bez ostentacji", Kazania parafialne, s.103.68.W jaki sposób święty Paweł praktykował braterską miłość?Są święci, w których łaska wypiera naturę; lecz nie tak było z tym wielkim Apostołem; w nim łaska działała, uświęcając i wynosząc naturę ludzką.Ta zaś pozostała w nim w całej pełni, w pełni swych władz, ze wszystkim, co czyni człowieka, który wyrzekł się grzechu.On, który dostąpił ciągłej kontemplacji swego Pana i Zbawcy, i jakby widział go swym zmysłowymwzrokiem, był pomimo to - jeśli można tak powiedzieć - wrażliwy na przypadłości natury ludzkiej i wpływy zewnętrznego świata, jakby był obcy kontemplacji.Dziwnie to zabrzmi: on, który miał odpocznienie i pokój w miłości Chrystusa, nie znajdował spełnienia bezmiłości człowieka; on, którego nagrodą była Boża przychylność, szukał i na ziemiprzychylności swych braci.On, który zależał wyłącznie od Stwórcy, nadto uczynił siebie zależnym od stworzenia.Choć miał Tego, który jest Nieskończony, nie mógł obyć się bez tego, co skończone.Kochał braci, nie tylko „ze względu na Jezusa", by użyć jego własnego wyrażenia, lecz także ze względu na nich.Żył ich życiem, dla nich i z nimi współczuł, niepokoił się o nich; udzielał im pomocy, i żyjąc w ciągłym ruchu doglądał ich dobra, dawałotuchę.Jego umysł był niby jakiś muzyczny instrument, harfa lub wiolonczela, której struny wibrują, choć się ich nie dotyka, za sprawą dźwięków, które wydają pozostałe instrumenty.Zawsze żył zgodnie z własną zasadą: „weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą" (Rz 12,15); i w taki oto sposób był najbardziej uniżonym ze wszystkich44nauczycieli, najbardziej łagodnym i serdecznym ze wszystkich włodarzy.Pytał: „któżodczuwa słabość, bym i ja nie czuł się słabym? Któż doznaje zgorszenia, żebym i ja nie płonął?" (2 Kor 11, 29).A powiedziawszy to, dodał słowa charakterystyczne: „jeżeli już trzeba się chlubić, będę się chlubił z moich słabości" (2 Kor 11, 30).„Świętego Pawła dar współczucia", Kazania okolicznościowe, s.113-114.ROZDZIAŁ XIVJAK UŻYWAĆ TEGO, CO STWORZONE?69.W jaki sposób chrześcijanin winien się radować doczesnymi błogosławieństwamiBoga ?Wierzący, w podobny sposób jak nie mogą przywłaszczać sobie przywilejów wynikających z chrześcijaństwa, nie mogą też nie poddać się doczesnym dobrodziejstwom Boga.Całe piękno natury, dary pór roku, pożytki płynące ze słońca i księżyca, owoce ziemi, udogodnienia cywilizowanego życia, obecność przyjaciół i krewnych - wszystkie te dobre rzeczy są jakby świadectwem realizacji i cudowną figurą Bożych błogosławieństw zawartych w Ewangelii [ Pobierz całość w formacie PDF ]