Home HomeKasjan Jan Mirosław Na przełęczy œwiatów 150 ukraińskich baœni, gadek, humoresek i podań ludowychBloch Jan Wnioski ogólne z dzieła `Przyszła wojna pod względem technicznym, politycznym i ekonomicznym` [t.6.]KS. JAN SŁOMKA POKARM I OFIARA. REFLEKSJA EUCHARYSTYCZNA WCZESNYCH OJCÓW GRECKICH (2000)Prof Jan Pajšk Dzień 26 Mordercze tsunami i inne katastrofyDługosz Jan Roczniki czyli kroniki Królestwa Polskiego III IVStan wojenny w Wielkopolsce, red. Stanisław Jankowiak i Jan MiłoszSeghers Jan Robert Marthaler 01 Zbyt piękna dziewczynaGauze Jan Brazylia 01 Na przełaj przez dżunglęJan Seghers Robert Marthaler 2 Panna młoda w œnieguZapolska Gabriela Sezonowa miłoÂść
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Cios w sektor tradycyjny wydajesię być ciosem w ośrodek bytu historycznego, w fundament istnienia, w samo serce narodu.Stąd też zagrożenieindywidualizmu wegetacyjnego rysuje się odruchowo jako śmiertelne niebezpieczeństwo dla samego narodu.Topozwala na zmobilizowanie "prapatriotyzmu" i rzucenie go na front walki przeciw sektorowi planistycznemu.Powstaje tragiczne w skutkach pomieszanie.Tragizm polega na tym, że powinno być wręcz przeciwnie:prapatriotyzm, jako szczególnie dynamiczna, postępowa, potężna sita, winna uderzyć w sektor tradycyjny,rozbić w puch zastarzałą chorobę narodu i złączyć się w organicznej syntezie z tak sprawnym narzędziemwielkiego postępu, jaką jest aparatura planizmu.Prapatriotyzm i planizm są stworzone dla siebie, gdyż są to kategorie nastawione na rozwój, budowanie mocy icoraz wyższych, sprawniejszych form bytu.U nas się stało całkiem inaczej.Mówiliśmy już w drugim rozdziale o fenomenie "odwróconego dynamizmu".Polega on na wprzęganiu pozytywnych sił, które jeszcze ocalały w atmosferze rodzimego marazmu, do pracy narzecz ideałów tegoż marazmu.Społeczeństwo rozbrojone przez marazm jest zawsze łatwym łupem właśnie zpowodu swej słabości.Im bliższe ideałów marazmu tym słabsze.Dla tych jednostek i grup, które są jeszczezdrowe, stawia się zadanie "ochrony choroby", spełnienia warunków, dzięki którym choroba marazmu możerozwijać się dalej.Tak powstaje ruchy, wtóre w "dynamiczny" sposób pałką i rewolwerem godzą w siły, chcąceprzeciwstawić się marazmowi na jakimś odcinku.Jest tu miejsce na dynamizm, walki, rozmach, chociaż celostateczny polega na marazmie.Prapatriotyzm jest silą żywiołową i całkiem ślepą.Sektor tradycyjny, korzystając z monopolu na reprezentację"polskości" powołał tą siłę do swej obrony.Skąd inąd ofiarne, dzielne elementy podążyły na zew zagrożonej"polskości".W najlepszej wierze wmówiono w nich, że chodzi tu o ratowanie substancjonalnych wartościnarodu.Aatwo było w tych warunkach, jak to stwierdza wicepremier W.Gomułka zasugerować"prapatriotyzmowi", że obóz rządzący "zmierza do włączenia Polski w skład Republik Związku Radzieckiego".(W.Gomułka "Walka o Polskę trwa" str.18).Dla świadomości bazującej na podstawach sektora tradycyjnego jego zagrożenie, to zagrożenie wszystkiego.Każdy prawie Polak myśli odruchowo w ten właśnie sposób.To sprawia, że "prapatriotyzm" stał się główną siłąmotoryczną ruchu opozycyjnego, właśnie dlatego, że posiada najsłabszą świadomość swej istoty i najwyższądynamikę odruchów.Na nim też w głównej mierze opiera się opozycja wobec ekspanzji sektora planistycznego.Tak więc sektorowi planistycznemu przeciwstawiają się trzy całkiem różne siły: a) wyrzucona z siodła klasabyłych posiadaczy, b) sektor tradycyjnej choroby, c) prapatriotyzm.Pierwsza kategoria jest najsłabsza, nie posiada ona większego znaczenia.Poważną siłą jest sektor tradycyjny,jako bierna wegetacja.Największą siłą i to dynamiczną jest prapatriotyzm.Jest on jednak całkiem ciemny; jegoświadomością jest sektor tradycyjny.Tylko dzięki temu dał się on uwieść na bezdroża oporu.Elita rządząca w oparciu o swoje teorie nie była i nie jest zdolna dostrzec nic oprócz pierwszej siły.Przeciw niejteż skierowała swoją akcję.Dzięki temu powstały nienaturalne, dziwacznie pokręcone linie frontówwewnętrznych.Właściwa polityka winna byłaby ugodzić w podstawy sektora tradycyjnego.Drogą ku temu jest rekonstrukcjakultury duchowej, która wyrwałaby korzenie indywidualizmu wegetacyjnego z polskiej gleby etnicznej.Byłabyto akcja "drugiego frontu".Ona by pozwoliła na wbicie klina pomiędzy prapatriotyzm a sektor tradycyjny, codało by w wyniku wyzwolenie nowej świadomości polskiej; pozbawionej obciążeń indywidualizmuwegetacyjnego Naród zyskałby świadomość, że zasadniczym zadaniem jest nie obrona swej choroby, lecz jej radykalne zniszczenie.Odruch prapatriotyzmu stałby się siłą idącą we wręcz przeciwnym niż dziś kierunku.Zamiast jednolitego frontu oporu od zacisznych kawiarń do szumiących lasów, powstałby front współdziałania:a) dążącego do zdrowia i mocy narodu z b) sektorem planistycznym, jako najsprawniejszym instrumentemdziejowej odnowy.Podcięcie sektora tradycyjnego osunęłoby rozbieżność, którą opisaliśmy; prapatriotyzm stałby się rezerwąprzezwyciężania niżu cywilizacyjnego Polski.Na razie jednak lawina toczy się i wzbiera w innym kierunku.4.Perspektywy ewolucji gospodarczej.O moralnym prawie istnienia określonych form ustroju społeczno-ekonomicznego decyduje ich wydajność.Wyrazem produkcyjności jest zdolność do wytwarzania coraz wyższej stopy akumulacji kapitałów, będącychpodstawą nowych metod wytwórczości i ogólnego postępu.Dokonawszy rewolucji Lenin powiedział: "o tym,czy socjalizm ma się utrzymać zadecyduje jego wydajność produkcyjna; gdyby jego wydajność była mniejszaniż kapitalizmu, spakujemy walizki i ustąpimy miejsca Milukowi i spółce".Wiemy, że ustrój socjalistyczny w Rosji zdał egzamin.Na odcinku produkcji stali w roku 1913 osiągnięto 4,2mil.tonn, gdy natomiast w 1940 r.18,3 mil.tonn.To zadecydowało o losach Drugiej Wojny Zwiatowej.Tosamo kryterium obowiązuje i w Polsce.Historyczne zadania stojące przed demokracją ludową i gospodarkąplanistyczną w Polsce są proste i bezsporne.Musimy je pokrótce określić.W perspektywie kilku lat winniśmyosiągnąć następujące cele:a) przełamać wiekową stagnację i wyzwolić w gospodarstwie narodowym zdolność wytwarzania kapitałówspołecznych, jako podstawę wszelkiego postępu.Zdolność akumulacji i jej stopa jest pierwiastkowymoznacznikiem zdrowia danego organizmu społeczno-gospodarczego.b) akumulacja kapitałów społecznych winna wyrazić się w żywym ruchu inwestycyjnym, wzroście produkcji iożywieniu wszystkich dziedzin gospodarstwa społecznego.c) ogólne podniesienie wytwórczości i rozbudowa nowych gałęzi produkcji winny doprowadzić do szybkiegoosiągnięcia poziomu życia gospodarczego, które już istniało na ziemiach zachodnich, z tendencją przekroczeniatego poziomu.Wydaje się, te zadania te nie przekraczają normalnej wydajności przeciętnie europejskiego narodu.Zgadzają sięna nie wszyscy.Zadania te noszą charakter minimalny, które spełnia każdy naród, chcący żyć i rozwijać się.Zadania te w bardziej konkretnej formie ujął Z.Felczak w następujący schemat:1.Rozbudowa bazy podstawowych urządzeń gospodarczych.2.Uprzemysłowienie kraju, likwidujące naszą niższość w stosunku do zachodniej Europy.3.Przebudowa struktury wsi w kierunku intensyfikacji rolnictwa.4.Asymilacja ziem zachodnich.5.Marynizacja Polski, jako pełne wykorzystanie morskich granic [ Pobierz całość w formacie PDF ]