Home HomeJanusz Aleksandra Dom Wschodzacego Slonca 001 Miasto magowZajdel Janusz Andrzej 1982. Limes inferiorMeissner Janusz Marten 1 Czarna banderaPajewski Janusz I Wojna šwiatowajanusz+a.+zajdel+ +ogon+diab%C5%82aKuczyński Janusz Filozofia życiaMeissner Janusz Pióro ze skrzydełMeissner Janusz Skrzydla nad ArktykiemEast Asian Cinemas Exploring Transnatio Leon Gibson Hunt§ GOULD JUDITH NAJLEPSZE PRZYJDZIE JUTRO
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Został nanoc.Tego wieczoru nie zastanowiło go to, że w łazience wisi męski szlafrok i leżą przybory dogolenia na półce nad pralką.Pierwszy raz kochał się z kobietą, którą poznał w pociągu przedkilkoma godzinami i pierwszy raz z taką, która akurat miała menstruację.Tamtej nocy po dwóchrejsach bez tęsknoty i tuż przed trzecim Jacek pomylił spełnione pożądanie ze spełnioną miłością.Rano obudziła go pocałunkiem i przez kilka minut tak nieprawdopodobnie czule gładziła jegowłosy.Potem wzięła go do łazienki po drugiej stronie korytarza.Z ręcznikami w dłoniach, nago,przemykali się przez korytarz na klatce schodowej.Zamknęli drzwi na klucz i weszli oboje podprysznic, gdzie robiła z nim rzeczy, jakie widział tylko na filmach wideo, które puszczał im czasamielektryk w swojej kabinie na statku.A potem dała mu swoje zdjęcie i książkę z wierszami.Przypożegnaniu całowała jego dłonie i powtarzała szeptem, że będzie czekać. Ale najbardziej poruszyło go to, że jest studentką.Bo Jacek miał niespełnione marzenie, żekiedyś skończy studia i będzie taki mądry jak brat jego ojca, do którego studentki i studenci mówią panie doktorze.Poza tym był pewny, że jeśli studentka klęka przed nim pod prysznicem i robi to,co widział na filmach w kabinie elektryka, to.to musi być prawdziwa miłość.I to było takiecholerne wyróżnienie dla niego.Prostego rybaka.%7łe studentka i że właśnie przed nim klęczy podprysznicem.Wziął jej fotografię w kopercie, książkę z wierszami i już w taksówce czuł, że wróciłatęsknota i że teraz może spokojnie wypływać i łowić wszystkie ryby tego świata.Miał wreszcie swoją kobietę na lądzie.Na całe sześć miesięcy tęsknoty.Było dobrze po północy, gdy zamówił rozmowę u radiotelegrafisty.Ledwie kilka godzin powyjściu w morze.Nie było jej w domu.Już pierwszej nocy.Wrócił do kabiny, oprawił książkę wgruby papier, aby się nie poplamiła, i zaczął uczyć się wierszy na pamięć.Po trzech tygodniach umiał wszystkie.I tęsknił.Tak, jak należy tęsknić  na rybaku zaswoją kobietą.Z uroczystym zrywaniem kartki z kalendarza wieczorem, gdy minął kolejny dzień, zdotykaniem fotografii przypiętej pinezkami do ściany kabiny nad koją i z fantazjami na jej temat,gdy gasło światło w kabinie lub wyłączało się lampkę nocną nad koją.On zawsze fantazjował otym prysznicu rano i o jej krwi na nim, kiedy kochali się w pierwszy wieczór, gdy ona miałamenstruację.Nie o jej włosach, nie o jej piersiach, nie jej ustach i nawet nie o jej podbrzuszu.Fantazjował o jej krwi.Wydawało mu się, że dopuszczenie go do uczestnictwa w tym zdarzeniu, ito w taki sposób, jest jak odrzucenie absolutnie wszelkich granic.Taka ostateczna, nieskończona,bezgraniczna intymność.Nigdy nie pomyślał, że mógł to być po prostu przypadek i że takie cośnormalnie jest przez mężczyznę i kobietę negocjowane, zanim nastąpi, i że z intymnością to maraczej mało wspólnego, już raczej z higieną.Ale Jacek po tej nocy odjechał taksówką z książkąpełną wierszy i marzeniami  o swojej kobiecie na lądzie na następnych ponad sześć miesięcysamotności.I ta jej krew na jego ciele stała się dla niego symbolem.Najpierw nieprawdopodobnarozkosz, a zaraz potem krew.Nie jakaś tam nieistotna krew, jak z rozciętej ręki.To zestawieniebyło dla Jacka czymś zupełnie nowym.Miało coś z grzechu i świętości ofiary jednocześnie.Pozatym było niesamowitym tematem do marzeń.Gdy przypomni sobie, jak Jacek opowiadał mu o tej krwi, wraca myśl o tym, że gdybyFreuda lub Junga można było w tamtych czasach wysłać z rybakami w rejs na dziewięć miesięcypod Nową Fundlandię lub Wyspy Owcze, to po powrocie napisaliby zupełnie inne teorie [ Pobierz całość w formacie PDF ]