Home HomeLustbader Eric Van Trylogia Bourne'a 05 Zdrada Bourne'a98. Trylogia Heretyk Mocy 3 Sean Williams & Shane Dix Spotkanie Po Latach upload by herbatniqJENS LAPIDUS Czarna Trylogia Sztokholmska 01 Szybki cash. Głód, nienawiœć, pogońGwiezdne Wojny 118 Trylogia MROCZNE GNIAZDO Wojna Rojów Denning TroyDeveraux Jude Trylogia Panien Młodych z Nantucket 01 Prawdziwa miłoœćGwiezdne Wojny 058 Trylogia THRAWNA Ostatni rozkaz Timothy ZahnStroud Jonathan Trylogia Bartimaeusa 01 Amulet z Samarkandy (z okładkš)Stroud Jonathan Trylogia Bartimaeusa 03 Wrota PtolemeuszaHuberath Marek S. Vatran AuraioIsaac Asimov [R Daneel Olivaw 02] Naked Sun (v4.0) (pdf)
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.we wszystkich kierunkach, rozciąga się zimna, nieprzyjazna czarna pustka.Z pewno- - Jariku! Jariku, czy nic się jej nie stało?ścią zaś nigdy nie próbował, korzystając z pakietów napędowych, przelecieć nawet jed- - Macha do mnie, Hanie! - odparł radośnie młodzieniec.A chwilę pózniej: - W po-nego, a tym bardziej wielu kilometrów.Nie był pewien, czy sam znalazłby tyle odwagi, rządku, Hanie, mam ją na pokładzie! Zamykam teraz klapę śluzy!żeby zrobić to, czego żądał od Salli.W następnej sekundzie z głośnika interkomu wydobył się ryk Wookiego.Tyle że zanim Salla została przemytniczką, pracowała jako technik w jednym z - Cieszę się - stwierdził z ulgą Solo.- A teraz zabieramy się stąd.i to szybko!przedsiębiorstw transportowych.Han liczył na to, że nie zapomniała, jak trzeba się za- Zmienił kurs i przyspieszył, żeby pokonać siłę przyciągania neutronowej gwiazdy.chowywać, jeżeli ktoś jest ubrany w próżniowy kombinezon.W ostatniej chwili rzucił okiem na planszę. Zmigacz Rubieży" przelatywał przez stru-Popatrzył na symbole wyświetlane na tablicy nawigacyjnej.Ujrzał neutronową mień plazmy, nabierając jeszcze większej prędkości.Niewiele brakowało - pomyślał,gwiazdę i okrążającego ją  Zmigacza Rubieży".Na schemacie widniała także spirala już odprężony.przypuszczalnego kursu statku.Właśnie w tej chwili frachtowiec Salli osiągał apastron.- Jak ona się czuje? - zapytał Chewiego przez interkom.- Meldujcie, co tam u wasPlamka oznaczająca  Sokoła" szybko się zbliżała.Oba statki dzieliło zaledwie trzydzie- słychać, chłopaki!ści kilometrów.Po chwili usłyszał głos Salli.zachrypnięty, ale nietrudny do rozpoznania.A tuż obok nich, zaznaczony jadowitą zielenią, rozciągał się pióropusz śmiercio- - Jestem cała i zdrowa, Hanie.Tylko rozcięłam sobie głowę.Chewie już opatrujenośnej plazmy.Otaczająca go mgiełka magnetycznego pola mieniła się złowieszczym ranę.fioletem.Janko5 Janko5 A.C.Crispin Trylogia Hana Solo  Tom III  Zwit rebelii103 104- Jariku, chodz do mnie i przejmij stery - polecił Korelianin.-Chcę zobaczyć jak Wyglądało na to, że chce się rzucić na niego z pięściami.Zaskoczony Han napiąłsię czuje Salla.Chewie, nie zapomnij sprawdzić, czy nie uległa napromieniowaniu.mięśnie, gotów odskoczyć na bok.Ujrzał jednak, że przemytniczka z wysiłkiem opa-- Arrrrnnnnnnnnnghhhh! - usłyszał pełne irytacji warknięcie.nowuje nerwy.- To dobrze! - Dobrze wiesz, Sallo, że nie mogłem na to pozwolić - odparł, rozkładając ręce w- Hanie - odezwał się Jarik.- Przychodzi do siebie.Nie ruszaj się stamtąd.Zaraz u pojednawczym geście.ciebie będziemy.Kobieta zaczęła krążyć po świetlicy jak zamknięte w klatce drapieżne zwierzę.Minutę pózniej wszyscy troje weszli do sterowni.Korelianin zeskoczył z fotela pi- Wydawało się, że lada chwila eksploduje niczym supernowa.lota, na którym usiadł Chewbacca.Jarik przejął obowiązki drugiego pilota.Salla ciężko - Nie rozumiem, jak w takiej sytuacji mogłam próbować mikroskoku! - wykrzyk-usiadła na fotel dla pasażera.Miała nachmurzoną minę.Biały bandaż na głowie czę- nęła nagle.- Nie mogę uwierzyć, że  Zmigacz Rubieży" spłonął w tamtej studni! Jakściowo zasłaniały długie, gęste, rozwichrzone czarne włosy.Zatroskany Han podszedł mogłam być taka głupia!do przemytniczki i pochylił się, żeby spróbować ją pocieszyć.- Zcigaliśmy się już nie raz, Sallo - przypomniał Korelianin.-Tym razem.po pro-- Hej.kochanie.- zaczął, chociaż chyba nie bardzo wiedział, co powiedzieć.stu.nie miałaś szczęścia.Salla uchyliła się jednak i Solo w pierwszej chwili pomyślał, że chce go uderzyć.Jeszcze raz grzmotnęła pięścią w przegrodę.Chwilę potem zaklęła i uniosła rękęW oczach kobiety płonął gniew.zapewne nie na Hana, lecz na cały wszechświat.Ko- do oczu, by przekonać się, czyjej nie zraniła.relianin chyba domyślił się, o co chodzi.Cofnął się dwa kroki.- Nawet nie wiesz, co znaczył dla mnie ten statek - powiedziała.- Był wszystkim,- Hanie.- odezwała się w końcu Salla.- Ta plamka.- Wyciągnęła rękę i pokaza- co miałam.całym życiem.A teraz.po prostu go nie ma!ła nawigacyjną planszę.- Czy to. Zmigacz Rubieży"? Pstryknęła palcami drugiej dłoni.Han odwrócił się, by popatrzyć na schemat.Chwilę pózniej wbił spojrzenie w ilu- - Wiem - przyznał cicho Han.- Wiem.minator. Zmigacz" jeszcze nie przeleciał przez pasmo plazmy.Mimo to płonął jaskra- - I co teraz pocznę, Hanie? - zapytała przemytniczka.- Nie mogę zarabiać na ży-wopomarańczowym blaskiem.cie.A tak ciężko pracowałam, żeby go kupić!- Ta-a, to  Zmigacz" - powiedział.- Nabiera coraz większej prędkości.- Możesz latać ze mną i z Chewiem - zaproponował Solo.-Zawsze przyda się namW sterowni zapadła głucha cisza.Wszyscy czworo patrzyli, jak świetlisty punkcik jeszcze jeden członek załogi.Jesteś doskonałą pilotką.Dobrzy fachowcy nie mają kło-- statek, który był przedmiotem radości i dumy Salli Zend - przelatuje z ogromną pręd- potów ze znalezieniem pracy.kością przez ostatnią część strumienia plazmy.W milczeniu obserwowali, jak przyspie- - Latać z wami? - Salla spojrzała na niego spode łba.- Nie potrzebuję jałmużny.sza jeszcze bardziej i kieruje się ku pęczniejącemu kręgowi, jak poddaje się sile przy- Ani od ciebie, Hanie, ani.ciągania neutronowej gwiazdy, jak zatacza kręgi o coraz mniejszych średnicach.- Hej - przerwał jej Korelianin z urazą.- Znasz mnie, Sallo.Nie jestem filantro-Kilka minut pózniej na samym skraju grawitacyjnego leja rozbłysnął jasny punkt.pem.Tyle, że.po prostu.hej.chcę, żebyś mi pomagała.Płonął zaledwie kilka sekund, po czym zniknął.Salla patrzyła na niego w milczeniu.- No cóż, to by było wszystko - odezwała się beznamiętnie Salla.- A teraz, dżen- - Chcesz.żebym ci.pomagała?telmeni, zechciejcie mi wybaczyć.Muszę iść do łazienki.Han wzruszył ramionami.Han usunął się na bok, by przepuścić przemytniczkę.Salla wyszła ze sterowni na - No cóż.- odrzekł - Jasne! Nie poradzę sobie bez ciebie, kochanie.Dobrzekorytarz i zniknęła [ Pobierz całość w formacie PDF ]