Home HomeJohn Myers Myers SilverlockEllen O'Connell Eyes of Silver, Eyes of Gold (p[dcpp][Bidemare][Pirati][P] Larsson La vera storia del pirata Long John SilverBruce Campbell Ken Holt 16 Clue of Silver Scorpion UCCheyenne Meadows [Wind Warrio Summer's Night [Silver] (epub)§ Silverman Dov John Mung 01 Upadek SzogunaSilverberg Robert Czas trzeciego wiatruSilverberg Robert Dluga droga do domuCiel Brulant de Minuit Robert Silverberg61 2498
 

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Jak to, proszę pana?- O, Amerykanie to świetny naród.Przyjazni, odważni, pogod-ni, pełni życia.ale zwycięstwo jest dla nich najważniejsze.I fak-tycznie mają sukcesy.- Czyli uważa pan, że George wygra puchar?- Tak jak powiedziałem, na pewno nie jest bez szans.- Wyszlina ulicę.- Ale nie przejmujmy się za bardzo wygraną, dobrze?- No.- Nie trać pogody ducha, James.Nas interesuje przede wszyst-kim bieg przełajowy.- Liczę, że pójdzie mi całkiem niezle, proszę pana.- Całkiem niezle, Bond? Nie.James zrobił rozczarowaną minę.- Pójdzie ci lepiej niż całkiem niezle.- Pan Merriot się uśmiech-nął.- Chłopcze, ty wygrasz ten wyścig. 5.Falstart- Pochodzę z kraju, gdzie nie gra się w krykieta, i przyznam, że nierozumiem tego sportu.- Lord Hellebore urwał teatralnie z uniesionąw powietrzu dłonią, jak szukający taniego efektu aktor, po czymdodał: - Prawdę mówiąc, jeżeli  ziemniaki pośród was mi to wyba-czą, ta gra jest za wolna i za łagodna dla Amerykanina.- Uśmiech-nął się, pokazując wspaniałe białe zęby, i rozejrzał się po gromadceczekających chłopców.Tommy Chong, który stał obok Jamesa, dał mu kuksańca i szep-nął:- George Hellebore nie gra w krykieta, bo w pierwszym meczuoberwał piłką.James powstrzymał się od śmiechu.Stali obok strzelnicy w Butts,czekając na początek zawodów, ale w ostatniej chwili lord Helleborewspiął się na niski murek i postanowił wygłosić przemówienie.Grzmiał dalej, rozpylając na pierwsze rzędy mgiełkę śliny.- Dla mnie sport polega na zrobieniu z chłopca mężczyzny.Grysprawiają, że jesteście silniejsi i sprawniejsi.Mówi się, że bitwę podWaterloo wygrano na boiskach Eton.Tak więc musimy szykować siędo przyszłych bitew i przyszłych wojen.Musimy być najsilniejsi! -Otworzył szeroko bladoniebieskie oczy i omiótł spojrzeniem pu-bliczność.- Ten świat jest okrutny i jeżeli nie będziecie gotowi wal-czyć, czeka was śmierć.Tak jest, śmierć.Podczas wielkiej wojnywidziałem takie rzeczy.ludzi z wyrwanymi wnętrznościami, skórązzieleniałą od postępującego rozkładu.James i Tommy wymienili spojrzenia.O co chodziło Helle-bore'owi? Jego przemowa raczej nie pasowała do szkolnych zawo- dów.Ale on jeszcze nie skończył.- Widziałem oślepionych mężczyzn - krzyknął - bez rąk i nóg!Chodziłem po ich ciałach, żeby nie zapaść się w bagnie, i to mi nieprzeszkadzało! O, pewnie, niektórzy postradali zmysły, ale nie ja.- To kwestia sporna - mruknął James, a Tommy parsknął śmie-chem.Hellebore spojrzał w ich stronę i prawił dalej:- To było moje przebudzenie.Po raz pierwszy naprawdę zoba-czyłem, jak to wygląda.Zobaczyłem świat taki, jaki jest.Wtedy zro-zumiałem, że jesteśmy w życiu sami, i jeżeli nie zrobimy wszystkie-go, żeby wydrapać pazurami drogę na sam szczyt, to zostaniemypogrzebani pod odchodami gorszych!Wśród czekających chłopców zapadła pełna konsternacji cisza.Odezwał się nieśmiały aplauz, a potem Hellebore wykrzyknął melo-dramatycznie:- A więc czas na zawody!W ciągu ostatnich kilku dni pogoda się zmieniła; słońce świeciłobeztrosko; powietrze było zdecydowanie cieplejsze.Jednej z ostat-nich sobót semestru towarzyszyła świąteczna atmosfera.Nikt, opróczlorda Hellebore'a, nie traktował zawodów poważnie.James korzystając ze słońca i gawędząc, czekał z resztą chłopcówna swoją kolejkę na strzelnicy.Pritpal i Tommy przyszli popatrzeć,choć żaden z nich nie startował.%7ładen z przyjaciół Jamesa nie star-tował, a prawie wszyscy zawodnicy byli od niego starsi.Po jakimś czasie kapitan Johns, nauczyciel odpowiedzialny zastrzelnicę, wywołał Jamesa i poszedł po broń.Browning kaliber 22.Od początku emocje wzięły górę nad chłopcem [ Pobierz całość w formacie PDF ]